W dzisiejszych czasach rynek mobilny jest silnie rozwinięty. Chcąc stworzyć własną aplikację mobilną, trzeba znaleźć na nią niebanalny pomysł, by ta miała szansę szybko zyskać na znaczeniu i pozyskać swoje grono odbiorców. Okazuje się często, że sam ten pomysł bywa najtrudniejszy w całości tworzenia tego typu rozwiązania.

Przede wszystkim trzeba się wyróżnić!
Obok naszej aplikacji zawsze będzie znajdował się cały szereg innych tego typu rozwiązań. Dlatego nasza musi na tyle się wyróżniać, by odbiorcy wybrali akurat ją. Z ciekawości na początku testują oni wiele rozwiązań, jednak ostateczną decyzję odnośnie tego, które z nich zostawią na swoim urządzeniu, podejmują mniej więcej w przeciągu tygodnia od jej zainstalowania. Dlatego ważne jest to, by utrzymać początkowe zainteresowanie użytkowników naszym produktem.
Istotne jest to, aby w początkowej fazie budowania aplikacji skoncentrować się na wypracowaniu właściwie czytelnego USP, czyli głównej propozycji cenności dla jej odbiorcy. Na tym etapie należy przemyśleć rzeczywistą potrzebę, jaką nasze rozwiązanie ma zaspokajać.

Komplikacje są niepotrzebne
Pamiętajmy, że aplikacja musi być przyjemna w użyciu. Skoncentrujmy się na tym, aby główne funkcje łatwo wpadały odbiorcom w ręce i aby korzystanie z nich było jasne dla każdego odbiorcy. Nasze rozwiązanie musi gwarantować skuteczną metodę realizowania celów odbiorcy. Nie warto wdrażać nadmiernej ilości funkcji, które są poboczne i zbędne. Każde rozwiązanie musi cechować się swoją podstawową funkcjonalnością, jaka szybko wpada w oko odbiorcom i jest dla nich zrozumiała.

Możliwości warto wykorzystywać
W przypadku aplikacji mobilnej wszelkie możliwości urządzenia i funkcje oferowane za pośrednictwem systemu operacyjnego, na jakim ją wdrażamy, są w naszych rękach. Jesteśmy wiec w stanie dostarczyć odbiorcom kolejnych możliwości i lepszej skuteczności działania. Każda aplikacja może korzystać z możliwości urządzenia. W momencie projektowania interfejsu, należy jednak pamiętać o wymogach, które wyznaczyli producenci systemów operacyjnych.

Kontekst stosowania też jest ważny
Kontekst stosowania danej aplikacji jest ważny, zwłaszcza gdy uwzględnimy bariery fizyczne ekranów nowoczesnych sprzętów. Oczywiste jest to, że im sprzęt jest nowszy, tym zawiera on ekran, który ma większą przekątną i większe zagęszczenie pikseli. W teorii powinno być to ułatwieniem. W praktyce niekoniecznie. Czy w wielu przypadkach najlepiej ograniczać się do konwencji, które uznaje się za ogólnie przyjęte, czy też może lepiej nie stosować się do nich, w celu zadbania o lepszą użyteczność? Z jednej strony powszechnie znane konwencje ułatwią odbiorcom kontakt z naszym rozwiązaniem, ale z drugiej strony jaki jest sens stosować coś, co w praktyce może być mało ergonomiczne?

Obsługa gestów
Jeżeli zdecydujemy się wdrożyć gesty, które są niestandardowe i nieznane odbiorcom, musimy nauczyć ich, w jaki sposób obsługuje się je. Kiedy już oswoją oni tą umiejętność, możemy przyczynić się do tego, by korzystanie z nich było jeszcze efektywniejsze i lepsze. Niestety niepoprawne wdrożenie gestów, może skutkować niechcianymi efektami.

Na koniec należy skupić się na dopracowaniu każdego szczegółu, aby w efekcie zbudować aplikację, do której każdy z chęcią powróci. Warto także rozważyć kwestię uruchomienia aplikacji, aby od razu zaciekawiła ona odbiorę. Można np. zadbać o treści będące poradnikiem odnośnie sposobu korzystania z naszej aplikacji.

App Store Optimization, a więc optymalizowanie aplikacji pod względem wyszukiwania, jest działaniem, które przeprowadza się po to, by ulepszyć widoczność rozwiązania w danym sklepie z aplikacjami, a przez to – podwyższyć liczbę jego pobrań.

Na wykonaniu solidnej aplikacji praca się nie kończy
Nawet kiedy najlepsi profesjonaliści stworzą bardzo dobrą, wydajną aplikację, która działa bez zarzutów, w dodatku na różnorodnych platformach, może się ona nie sprzedawać tak jak byśmy chcieli. Czym jest to spowodowane? Tym, że nie jest ona zauważalna w sklepie.
Od kilku lat grono użytkowników aplikacji mobilnych jest większe od grona użytkowników wersji desktopowej. Odbiorcy każdego dnia ściągają na swój sprzęt ogromną ilość aplikacji. Wartość ta nieustannie wzrasta i raczej nie powinno to ulec zmianie.
Na rynku aplikacji mobilnych konkurencja jest bardzo duża. Aby dotrzeć do odbiorcy ze swoim rozwiązaniem trzeba naprawdę porządnie się postarać, działając na wiele sposobów. W dzisiejszych czasach jedynie dbanie o jakość rozwiązania to nie wszystko.

To najlepszy moment, by zadbać o swoją aplikację
Firmy mają coraz większą świadomość, że inwestycja w optymalizację i marketing oferowanych rozwiązań to konieczność.
Optymalizację aplikacji dzieli się na 2 sfery działań – On-Page oraz Off-Page. W pewnym stopniu zbliżona jest ona do pozycjonowania witryn www. Warto sprawdzić, którym elementom aplikacji trzeba poświęcić więcej skupienia, a także jak należy ją zoptymalizować, by zdominowała konkurencyjne rozwiązania. Na start należy dokonać optymalizacji witryny aplikacji.

Nazwa rozwiązania
Oczywiście nazwa aplikacji ma znaczenie – z uwagi na marketing jak i optymalizacje. Jeśli chodzi o sklep Google Play – należy w tytule zastosować max 25 znaków. Wtedy nazwa wyświetli się w pełni i odbiorcy bez problemu będą mogli ją przeczytać na ekranach swoich sprzętów mobilnych. Warto także w tytule zastosować frazy klucz, na jakie rozwiązanie ma ukazywać się w wyszukiwarce

Opis rozwiązania
Opis nie może przekraczać 4 tys. znaków. Musi on zawierać istotne dla rozwiązania frazy klucz, ponieważ to skutecznie podwyższy ich pozycję.

Zasób fraz kluczowych
Dopasowanie właściwych fraz kluczowych niewątpliwie jest procesem czasochłonnym i pracochłonnym. Trzeba w jego ramach dokonać badania konkurencji, a także dopasować frazy kluczowe, które są wyszukiwane z największą częstotliwością i wiążą się z daną aplikacją. Finalnie trzeba postawić na te frazy, które będą najbardziej pasowały do zasobu aplikacji, a także do odbiorców docelowych, którym oferowane jest rozwiązanie. Właściwy dobór fraz z pewnością wpłynie na wzrost widoczności rozwiązania w sklepie z aplikacjami.

Strong
Wyróżnienie grubszą czcionką istotnych fraz kluczowych w opisie i artykule w mniejszym stopniu wpływa na ranking, czego nie można powiedzieć o tytułach, albo też nagłówkach. Podkreśla mimo tego ich wartość dla wyszukiwarki. Wyróżnione grubszą czcionką słowa oddziałują też na odbiorcę, gdyż przykuwają jego uwagę w momencie czytania danego wpisu.

Grafika
Zrozumiałe jest to, że odbiorca przed pobraniem aplikacji, wcześniej woli ją zobaczyć. Sklep Google Play pozwala zamieścić osiem screenów – warto z tego skorzystać, wdrażając efektywne widoki z aplikacji.

Google +
W sklepie Google Play można dodać ocenę +1 dla rozwiązania na jego witrynie. Ocena ta funkcjonuje podobnie jak „like” na Facebooku. Każda oddziałuje na pozycję w wynikach wyszukiwania i wzbudza zaufanie odbiorców, w związku z tym, naprawdę warto wdrożyć wtyczkę Google + na witrynie aplikacji.

Google Analytics
W celu sprawdzenia wyników wykonanych procesów optymalizacyjnych, należy dokonać właściwej konfiguracji konta Analytics, a także implementacji identyfikatora monitorowania w aplikacji. Na skutek tego każdy pozyskuje dostęp do ścisłych raportów umożliwiających pomiar efektywności aplikacji i zbadanie ruchów odbiorców. Google Analytics relacjonuje ilość odbiorców wizytujących na witrynie aplikacji, ilość odbiorców aktualnie z niej korzystających, a także stopień, w jakim są oni zaangażowani oraz kategorie i typy sprzętów, na jakich rozwiązanie zostaje zainstalowane z największą częstotliwością.

Wyróżnia się też aspekty, na jakie można wpływać tylko pośrednio – są to detale z rodzaju Off Page. Pomimo tego są one także istotnym elementem procesów ASO.

Ilość pobrań
Oczywiście im ich więcej, tym lepiej. Wtedy aplikacja jest powszechniejsza, a to korzystnie oddziałuje na jej widzialność w wyszukiwarce App Store. Oprócz konkretnych osób odpowiadających za budowanie algorytmów w Google Play, raczej nikt inny nie ma świadomości tego, które aspekty oddziałują na wyższą pozycję w rankingu, ale wiadome jest to, że powszechne rozwiązania i te, które ściśle aktywują odbiorców, są solidnie nagradzane przez Google.

Link Building
Skuteczna koncepcja działań w SEO, a także w ASO. Bez wątpienia akcje promocyjne nakierunkowane na pozyskanie cennych linków przychodzących wesprą aplikację w uzyskaniu wysokich pozycji w wyszukiwarce, a także zgromadzą dodatkowy ruch.

Rekomendacje
Niestety wyznaczona jest bariera dla możliwości kontrolowania rekomendacji udzielanych danemu rozwiązaniu. Na szczęście na plus jest to, że każda korzystna rekomendacja dobrze oddziałuje na widzialność rozwiązania, a także zapewnia odbiorców, że jest ono warte pobrania.

Praktyczne pozycjonowanie aplikacji
Wszystkie wymienione wyższej elementy nawiązują do procesu optymalizacji rozwiązania w sklepie Google Play. Każdy detal procesu ASO jest bardzo kluczowy. Właściwie realizowana koncepcja ASO wspiera zwiększanie ilości wizyt, a zatem skutkuje wzrostem ilości pobrań rozwiązania aż o 50%.

Najistotniejsze jest to, by nie zapominać, że wykonanie bardzo solidnego rozwiązania to tylko połowa sukcesu. Następnie trzeba skupić się na koncepcji marketingowej, a więc na ASO.

Aplikacje www stanowią obecnie bardzo wygodną opcję umożliwiającą przeprowadzenie różnorodnych działań. Odbiorcy bezproblemowo mogą zrealizować transakcje, dowiadywać się aktualnych danych odnośnie okazji, a także monitorować nowe wydarzenia odnośnie różnorodnych firm. Odbiorcy bardzo chętnie i z coraz większą częstością użytkują aplikacje, aniżeli witryny www, gdyż w 1. przypadku mogą znajdować się w dowolnym punkcie i dokonywać tego w każdym czasie, w dodatku przy użyciu telefonu, bez którego w dzisiejszych czasach nikt praktycznie nie wychodzi z domu. Coraz większa powszechność aplikacji mobilnych powoduje, że coraz więcej przedsiębiorców myśli o ich stworzeniu dla swojej działalności. Największe znaczenie ma to, by ta była inteligentnym, łatwym w obsłudze rozwiązaniem. Ważny jest też design i cenna treść.

Platforma iOS oraz Android – dlaczego akurat te rozwiązania należy wziąć pod uwagę?
Budując aplikacje, należy pamiętać o tym, aby na starcie zbudować wersje na oba powyższe rozwiązania. Nie należy wyłączać żadnego odbiorcy, gdyż silnie zawęża to grupę użytkowników, które będą czynnie używać aplikacji. Każdy typ odbiorcy – niezależnie od tego, z jakiego urządzenia korzysta, powinien swobodnie dostać się do aplikacji. Większy koszt poniesiony raz na stworzenie rozwiązania na 2 platformy, rozszerza grupę użytkowników.

Wiadomości push-up uaktywniają odbiorców
Powiadomienia tego typu można otrzymać, nie uruchamiając wcześniej aplikacji. Bardzo pomagają odbiorcom i właścicielom aplikacji. Niewątpliwie są im niezbędne. Za ich pośrednictwem odbiorca może pozyskać dane odnośnie bieżących okazji i wyprzedaży sklepu, który jest wzbogacony w aplikację. Powiadomienia te przypominają odbiorcom o tym, że dana aplikacja nadal istnieje, dostarczają informacji o różnych wydarzeniach itp. przez to wszystko odbiorcy czują się bardziej zachęceni do tego, by skorzystać z rozwiązania, które mają na swoim telefonie. Z wielu badań wynika nawet to, że użytkownicy otrzymujący te informacje z większą częstością i chęci korzystają z tego typu rozwiązań.

Reklamowanie aplikacji
Na reklamowanie tego typu rozwiązań metod jest wiele. Można np. wyświetlać na ekranie odbiorcy korzystającego z jakiejś darmowej aplikacji, zaproszenia do pobrania nowej. Bardzo łatwo można wskazać grupę użytkowników i typy aplikacji, na jakich ukaże się reklama. Można również skorzystać z serwisów społecznościowych i Google AdWords. Dzięki powyższym metodom można dodatkowo monitorować efektywność reklam oraz statystyki ściągania aplikacji. Oczywiście można również nawiązać współpracę z blogerami i vlogerami, mającymi swoich fanów, którzy chętnie sprawdzą promowane aplikacje. Możemy też sami reklamować aplikacje, np. ścieżką mailową, jak również dobrym sposobem jest reklamowanie ich poprzez klientów.

Koszt poniesiony na takie rozwiązanie
Koszt aplikacji zależy od tego, co zamierzamy osiągnąć. Na wstępie należy więc obmyśleć to, czemu ona posłuży, jak będzie wyglądać, w jakie funkcje będzie wzbogacona. Znaleźć można co prawda gotowe wzory aplikacji, które znacznie zredukują koszty na każdy detal z nią związany. Nie jest to jednak najlepsza opcja, ponieważ tego typu rozwiązanie z pewnością nie będzie szczególnie wyróżniało się na rynku. Trzeba w tym wszystkim postawić głównie na jakość, a aplikacja wysokiej jakości to taka, która jest zgodna z indywidualnymi preferencjami. Warto wiec zadbać o oryginalne rozwiązanie.

Kto powinien wykonać aplikację?
Oczywiście tutaj należy postawić na fachowców w tej branży. Jeżeli pierwszy raz korzystamy z usług danej firmy, powinniśmy zapoznać się z jej dotychczasowymi realizacjami, z tym jaką ma opinię wśród klientów itp. Podczas kontaktu z nią zwróćmy też uwagę na to, czy jej pracownicy są pomocni i nastawieni na przyjazną, profesjonalną współpracę.

Sklep Google Play jest wzbogacony w ogromną liczbę aplikacji, których stale tam przybywa. Aktualnie blisko 3 milionów tego typu rozwiązań oczekuje na pobranie. W rzeczywistości jednak nieznaczna ich ilość może liczyć na zainteresowanie odbiorców. Jak więc sprawić, by nasze rozwiązanie mogło osiągnąć w tym miejscu sukces? Istnieją na to pewne efektywne metody, które przedstawimy Państwu w dzisiejszym wpisie.

Aby zapewnić aplikacji efektywny początek w Google Play należy:

– przeprowadzić wielkie testy przed ostatecznym wprowadzeniem jej na rynek
Największe znaczenie ma to, by funkcjonowała ona w pełni bezproblemowo na wszystkich sprzętach od samego początku swojego istnienia. Aby mieć pewność, że tak właśnie jest, należy po prostu przeprowadzić duże testy na zwykłych osobach, przed jej wypuszczeniem na rynek. Testy te muszą być związane z kwestiami technicznymi rozwiązania, jak również z jego wyrazem artystycznym, systemem rozgrywki, płynnościami wejścia, kontaktem z odbiorcą itp. Wszystkie odpowiedzi zwrotne są tu istotne, gdyż umożliwiają zbadanie tego, co spotkało się z uznaniem użytkownikom, a co nie, co wypadałoby jeszcze nieco zmodyfikować. Oczywiście nie każdą myśl da się wprowadzić wraz ze startem aplikacji. Należy w pełni doszlifować jednak te, które już zastosowaliśmy, a o następnych warto pomyśleć na przyszłość.

– udzielić wcześniejszego dostępu
Rozwiązanie można też przetestować, udzielając wcześniej do niego dostępu odbiorcom w ramach tzw. Wczesnego Dostępu. Zainteresowane osoby mogą dzięki temu wcześniej je przetestować i udzielić porad w sferach, które nie zostały jeszcze rozstrzygnięte. Modyfikacje wdrożone na skutek wcześniejszego dostępu mogą znacznie ulepszyć retencję i monetyzację tytułu.

– skorzystać z „wstępnej rejestracji”, dzięki czemu wzrośnie liczba pobrań w D1
Na pewien czas przed oficjalnym udostepnieniem aplikacji można zarejestrować się do ściągnięcia tytułu, dzięki obecnemu w Google Play przycisku CTA. Na skutek jego kliknięcia w dniu startu rozwiązanie da znać o swoim byciu dzięki powiadomieniu. Opcja ta dostępna jest dla wszystkich deweloperów, którzy zamierzają udostępnić rozwiązanie na sprzęcie z systemem Android. Opisywana rejestracja umożliwia budowanie świadomości marki w pierwotnej fazie reklamy. Powoduje też znaczny wzrost ilości pobrań w pierwszym dniu.

– sprawdzić kilka opcji, aby najefektywniej przedstawić swoje rozwiązanie
Oczywiście znaczenie ma nie samo rozwiązanie, ale również sposób jego pokazania na zbiorze Google Play. Warto przyrównać ze sobą kilka opcji materiałów reklamowych – np. treści, grafikę itp., a później postawić na te, dzięki którym nasze rozwiązanie zostanie zainstalowane przez jak największą liczbę osób. Pomocne tu będą oceny i czynności odbiorców. Zależnie od zamierzonej sfery dystrybucji albo rodzaju badanych materiałów, eksperymentować można na skalę lokalną, albo światową.

– gromadzić dane zwrotne po pierwszym starcie
Odbiorcy są w stanie dać deweloperom naprawdę wartościowe porady. Nie stają się one mniej wartościowe po wystartowaniu rozwiązania. Feedback należy odbierać z każdego źródła – z social mediów, maila itp. Duże znaczenie mają opinie znajdujące się w wypowiedziach odbiorców w omawianym sklepie.

Aplikacja ma szansę na bardzo dobry początek. Wystarczy dostosować się do wyżej wymienionych porad i przekonać się o tym osobiście.

Dane związane z lokalizacją geograficzną odbiorców sprzętów przenośnych określają miejsce przebywania odbiorców w danym momencie, a także budują spojrzenie na to, jak wykorzystują oni swój czas. Funkcjonalność lokalizacji pozwala firmie zdobyć dane odnośnie norm zakupowych użytkowników, a także odnośnie tego, które miejsce jest przez nich odwiedzane najczęściej, czy też czym mogą oni być bardziej zaintrygowani.
Informacje odnośnie lokalizacji odbiorców wytwarzane za pośrednictwem połączenia z siecią na sprzętach przenośnych, gwarantują bardzo dobry kanał pozyskiwania wiedzy odnośnie odbiorców.
Obecność różnorodnych sprzętów przenośnych pozwala firmom pozyskać możliwość stworzenia precyzyjnych profili odbiorców, przez co mogą oni przekazywać im silnie spersonalizowane dane w określonym czasie.
Pomimo tego wszystkiego nieprawidłowe spojrzenia na tematykę wartości i funkcjonalności lokalizacji w szerokim cyfrowym środowisku są popularne. Sprzedający zazwyczaj pytają co w zasadzie pełni swoje zadanie i jak efektywne w mobilnym środowisku. W związku z tym w dzisiejszym wpisie skupimy się na tytułowych mitach, jakie mogą wystąpić w sferze tematyki związanej z lokalizacją.

Po 1. Informacje związane z lokalizacją są za bardzo przejściowe
Odbiorcy sprzętów przenośnych nieustannie się przemieszczają, a więc przesłanie im materiałów reklamowych na bazie każdorazowej lokalizacji nie jest możliwe, zwłaszcza jeżeli łączą się z WI-FI różnych publicznych miejsc. Mimo tego nieistotne jak chwilowe są te połączenia, informacje związane z ich miejscem przebywania w dalszym ciągu gwarantują wartościowe spojrzenie na normy odbiorców, dzięki czemu można wykreować idealny obraz zachowań użytkowników.

Po 2. Przenośne IP dotyczą informacji związanych wyłącznie z lokalizacją
Od momentu, w którym lokalizacja stała się cennym detalem obrazu odbiorcy, sprzedający mogą łatwo pozyskać informacje odnośnie tego, w jakim miejscu użytkownicy znajdują się w danym momencie. Dane otrzymywane za pomocą IP umożliwiają im sprecyzowanie rodzaju połączenia, dokonując podziału pomiędzy WI-FI, połączenia w domu, czy też w innym miejscu. Dzięki temu można określić, kto jest operatorem usług sieciowych.

Po 3. Targetowanie za pomocą przenośnego numeru IP nie jest precyzyjne
Zależnie od tego, kto jest dostawcą Internetu, informacje odnośnie lokalizacji IP cechują się aktualnie niezwykle wysokim stopniem dokładności. Są bardzo szczegółowe. Specjaliści od marketingu mają możliwość wyboru konkretnych kryteriów targetowania, m.in. przesyłkę danych o najbliższym środowisku, czy też rozrywki w obrębie miejsca pracy odbiorców. Otrzymanie tych danych może przebiegać bez szczególnego ingerowania w prywatne życie odbiorców.

Po 4. Odbiorca powinien mieć uaktywnioną funkcję monitorowania za pomocą GPS
Sprzedający mają zazwyczaj takie założenie, że są w stanie dotrzeć jedynie do odbiorców korzystających z ofert bazujących na lokalizacji za pośrednictwem sygnału GPS, niestety odbiorcy sprzętów przenośnych z wielką niechęcią korzystają z tych opcji. Przede wszystkim dlatego, bo troszczą się o swoją prywatność, ale też chcą oszczędzać baterię na swoim sprzęcie. Realnie wygląda to tak, że można zlokalizować odbiorców za pośrednictwem techniki opartej na informacjach IP.

Po 5. Za pomocą GPS można pozyskać wszelkie informacje o odbiorcy
Cały szereg danych, które można pozyskać dzięki sygnałowi GPS, jest bardzo pomocny. Informacje te – wytwarzane w momencie, gdy odbiorca ma uaktywnioną usługę lokalizacji – nie mają jednak wartości. Informacje odnośnie tylko szerokości i długości geograficznej nie są wystarczające. O całkowitej użyteczności informacji otrzymywanych dzięki sygnałowi GPS można by mówić wtedy, gdy przekonwertowano by liczby na rozwinięte, przejrzyste uwagi i dane pozwalające na nakierowanie dedykowanej reklamy i dobranie materiałów do danego miejsca.

Mobilne informacje odnośnie miejsca przebywania odbiorcy są bardzo ważne w kontekście aktualnego obszaru technologicznego. Dane odnośnie tego, gdzie odbiorca znajduje się w danym czasie można rozwinąć o informacje demograficzne, czy też te związane z trybem życia określonych odbiorców. Dzięki temu można ich zrozumieć, tworzyć zaangażowanie, a także budować personalizowane więzi między sprzedającym a kupującym.

W dzisiejszych czasach urządzenie mobilne stanowi bardzo istotną platformę reklamową. Pełna i zasilana informacjami koncepcja mobilna jest obecnie kluczem marketingu. W dzisiejszym wpisie skupimy się na pytaniach, które warto mieć na uwadze podczas tworzenia koncepcji mobilnej.

Z jakiego powodu koncepcję mobilną należy planować całościowo?
Strony www nie dają możliwości m.in. kompleksowej personalizacji oferty, ani też optymalizacji doświadczeń odbiorców. Ponadto są mało efektywne, mając na uwadze zakończenie przez klienta podjętego działania i cechują się także niską retencją, czego nie można powiedzieć o aplikacji.
Z oczywistych powodów, witryny mobilnej nie da się odnaleźć też na ekranie głównym urządzenia mobilnego. Te niedobory dopełniać ma aplikacja, zintegrowana z witryną www.
Szacuje się, że przedsiębiorstwa, które korzystają jednocześnie z witryn oraz z aplikacji, cieszą się o ¾ większymi przychodami niż przedsiębiorstwa, które stawiają tylko na jeden kanał.

Badania i optymalizacja są opłacalne
Zwłaszcza cenne jest badanie danych oraz optymalizowanie na jego bazie wyników marketingowych. Niestety problematyczny w tym badaniu może być zerowy związek pomiędzy informacjami z witryny i z aplikacji. Taka sytuacja występuje wtedy, gdy informacje odnośnie odbiorców ściągane są z różnorodnych kanałów. Nie ujrzymy wówczas pełnej drogi, jaką odbiorca pokonał między witryną i aplikacją, tylko jej fragmenty. Może to zahamować opcje optymalizacji koncepcji marketingowej. Przez pojęcie optymalizacji rozumiemy w tym przypadku wzrastającą skuteczność. Na każdym odcinku badania należy dokładnie rozważać wszelkie rozwiązania, jakie zostały do tej pory zastosowane.

Jakie pytania najlepiej rozważyć?
Myśląc o koncepcji, dokładnie zbadajmy środowisko, jakie nas otacza. Czy rezultaty pozyskiwane przez przedsiębiorstwo przebijają naszych konkurentów i czy jesteśmy w stanie być w czymś lepsi, albo gorsi od nich? Czy wykorzystywany system przekierowań oraz poleceń umożliwia zgromadzenie cennych odbiorców, którzy są w gotowości do tego, by pozostać naszymi odbiorcami?
Jaką liczbę w ciągu miesiąca stanowią nasi czynni odbiorcy witryny mobilnej, a jaką liczbę aplikacji mobilnej? Jaka część tych osób wędruje z witryny do aplikacji? Ilu z nich możemy nazwać oryginalnymi odbiorcami? Jakie wskaźniki są typowe dla naszego biznesu? Jaka moda panuje w jego obrębie?
Z jakiego miejsca napływają nasi odbiorcy? Powinniśmy twierdzić, że źródło naszych odbiorców nie tkwi tylko w wyszukiwaniach, ale też w przekierowaniach, np. z social mediów. W co najlepiej wkładać mnóstwo pieniędzy i pracy? Co będzie najbardziej opłacalne?
Do jakiego miejsca odbiorcy docierają z naszej witryny? Jeżeli porzucają ją, to czy wówczas otwierają witryny, albo uruchamiają aplikacje konkurencji? Jaki jest odsetek takich osób?
Czy dane zasobne na witrynie wystarczają odbiorcom, czy opuszczają ją oni z uwagi na to, że nie ma tam dla nich niczego interesującego? Najlepiej zobaczyć, czy programy do polecania i odnośniki do witryny przyciągają na nią naprawdę cennych i docelowych odbiorców.
W jaki sposób wdrożone modyfikacje wpłynęły na zachowania odbiorców? Czy nowoczesne funkcjonalności aplikacji spowodowały wydłużenie, albo redukcję czasu użytkowania? Jaka jest długość trwania sesji z aplikacją? Jakie są opinie aplikacji? Jakie plusy i minusy wskazują? Czy przedsiębiorstwo nie ominęło czegoś, co zostało zauważone przez konkurentów?

Odpowiedzi na wszelkie pytania, na których skupiliśmy się w dzisiejszym wpisie, dostępne są w informacjach mobilnych. Dobór rozwiązania, które zaprezentuje je rzetelnie, umożliwiając zestawienie ich ze sobą – jest bardzo kluczowe.
Jeżeli odbiorcy aplikacji systematycznie korzystają też z witryny www, warto nakłonić ich do wygodnej transakcji, co jest zapewnione w obrębie aplikacji.

Celem praktycznie każdego przedsiębiorcy jest utrzymanie przy sobie stałych odbiorców, przekonanie ich do siebie, do swojej marki i wzbudzenie w nich zaufania. Niestety droga do zrealizowania tego celu wcale nie jest łatwa. Przedsiębiorcy silnie rywalizują ze sobą o każdego klienta, bo jednak ma on duże znaczenie w biznesie. Jednocześnie kwestie, które przekładają się na wierność odbiorcy, to ogromna mobilna niewiadoma. Chyba nikomu nie udało się do tej pory znaleźć sposobu na doskonałe rozwiązanie mobilne, jakiego nikt nie chciałby usunąć ze swojego telefonu. Wyróżnia się jednak wskazówki, dzięki którym można utrzymać odbiorcę mobilnego przy swoich rozwiązaniach.

Ścieżka rozwiązania mobilnego od twórcy do odbiorcy nie jest krótka. Początkowa aplikacja musi zostać zaakceptowana przez sklep, a później musi zainteresować odbiorców, którzy zdecydują się ją ściągnąć. Problemem aplikacji jest niestety nie mały procent odinstalowanych tego typu rozwiązań, tuż po pierwszym ich włączeniu.
Twórcom aplikacji najbardziej zależy na tym, by stworzyć rozwiązanie, które będzie użytkowane przez pojedynczą osobę niemal każdego dnia. Na szczęście istnieją pewne wskazówki, które warto zastosować, chcąc stworzyć rozwiązanie, które zyska wielu zwolenników, a także pozwoli generować wysokie zyski.
W dzisiejszym wpisie przedstawimy procesy, dzięki którym aplikacja może stać się bardziej przyjazna odbiorcom.

Po 1. Analizowanie
Różnorodne rozwiązania wynaleziono z myślą, by ułatwiały one ludziom realizację wielu kwestii w życiu. Jak najbardziej warto z nich korzystać. Rozwiązanie takie jak np. Google Analytics umożliwi analizę danych, a w rezultacie odkrycie określonych zasad zachowania się odbiorców w obrębie aplikacji. Pozwoli to dowiedzieć się twórcom, jakie funkcje są najbardziej doceniane przez klientów, a jakie zniechęcają ich do siebie.
Zaleca się korzystanie z dostępnych rozwiązań do analizy danych na różnorodne metody. Dzięki nim można pozyskać informacje odnośnie zachowania się odbiorców w obrębie aplikacji, a dokładniej np. odnośnie najczęściej dotykanych przez nich detali.

Po 2. Feedback
Zaleca się tworzenie aplikacji umożliwiających odbiorcom łatwe i dynamiczne przesyłanie feedbacku, jaki zazwyczaj dostarcza wielu wartościowych danych. Poza tym odbiorcy mogący przesyłać poszczególne informacje odnośnie towaru, mają poczucie silnych więzi z nim.

Po 3. Poznanie odbiorców
Warto jak najlepiej poznać grupę swoich docelowych odbiorców, aby wiedzieć jak reagują oni i oceniają różne modyfikacje wdrażane w obrębie naszego rozwiązania. Należy pamiętać, że odbiorca silnie zaangażowany w rozwój danego przedmiotu na długo pozostanie wierny w stosunku do niego. Aby odbiorca był bardziej zainteresowany naszym rozwiązaniem, można co jakiś czas przyznawać mu np. bezpłatne możliwości premium, ale także prezentować mu oryginalne treści.

Po 4. Personalizowanie
Doświadczenia, które spotykają odbiorców w związku z aplikacjami, są ściśle spersonalizowane. W związku z tym wszelkie akcje reklamowe w tej sferze powinny silnie dopasować się do indywidualnych preferencji i wymóg odbiorców. Dowiadując się o zachowaniu odbiorców w obrębie aplikacji, będzie można poznać odbiorców i odpowiednio wykorzystać to w budowaniu rozwiązań ściśle pod nich. Każdy właściwie dopasowany do nich przekaz, a także do medium, powoduje, że ci stają się bardziej lojalni w stosunku do nas. Przekazy dopasowane jednocześnie do odbiorców i do aplikacji muszą być krótkie, skondensowane i spersonalizowane.

Po 5. Zaangażowanie odbiorcy
Warto stawiać na kreatywność i otwarcie przyjmować kolejne sposoby kreowania zaangażowania odbiorcy. Można bazować na portalach społecznościowych, czy też na detalach storytellingu. Warto na wiele sposobów angażować odbiorców do komunikacji z nami, ale oczywiście nie można się przy tym narzucać i męczyć ich zbędnymi informacjami.
Odbiorcy oczywiście lubią też promocje i rabaty, a więc warto pójść w tą stronę i z ich udziałem wzbudzać w użytkownikach zaangażowanie. Co jakiś czas można zaoferować im specjalne oferty, czy też na bieżąco informować ich o promocjach.

Nie da się stworzyć idealnej aplikacji, ale wiele jest sposobów na długofalowe utrzymanie odbiorcy przy sobie. Warto z nich skorzystać.

Proces łączenia aplikacji polega na transportowaniu zawartości lub dostępnych opcji z danego rozwiązania do kolejnego. Na proces ten oczekuje się w różnych sytuacjach. Niemal każda kolejna aplikacja stanowi najczęściej mieszankę 3 uogólnionych rodzajów kodu. Mamy na myśli:
– kod źródłowy
– kod stworzony przez programistę
– kod stworzony przez pozostałe witryny.

Kod połączony z innym kanałem określa się wieloma metodami – za pomocą frameworków, bibliotek bądź pakietów SDK.
Framework to część kodu funkcjonującego pojedynczo, kompilowanego odrębnie. Tworzy się go na określone potrzeby. Najczęściej cechuje się on zawężonym zakresem. Nowoczesna aplikacja może nie łączyć się z różnymi strukturami z zewnątrz, albo może stosować ich wiele. Tworząc projekt, programista rozmyśla, ile kodu powinien zbudować samodzielnie i jaką część da radę połączyć.

Programiści z doświadczeniem mają świadomość tego, które frameworki występują obecnie na rynku. Mają wiedzę dotyczącą tego, w jaki sposób używać dostępnych frameworków, by uzyskać rezultaty w związku z tworzoną aplikacją. Wiedzą również, jak stworzyć rozwiązanie, aby jego elementy były też elementami innych, jeżeli zaistnieje taka konieczność.
Omawiane części kodu są w większości pozyskiwane od Apple i Google – np. dla przycisków, pól oraz grafiki. Dokonują kodowania i wykorzystują typowe zachowanie tych detali interfejsu, gwarantując wiele funkcji twórcom z zewnątrz. Części kodu umożliwiają im skoncentrowanie się na usuwaniu kłopotów biznesowych, a nie na wyznaczaniu szczegółów. Używanie tego typu ram pozwala też zagwarantować spójność w zachowaniu różnorodnych aplikacji.

Dystrybuowania może dokonać też inny programista – tak jest w przypadku kodu open source. Kod źródłowy to takie rozwiązanie, które jest niewidoczne dla przeważającego grona odbiorców. Na skutek tego aplikacja pracuje tak, jak pracuje. Open Source jest oprogramowaniem z kodem, jaki może zostać zbadany, zmieniany i ulepszany przez wszystkich programistów wedle ich upodobań.
Wyróżnia się również frameworki upowszechniane bez wspomnianego kodu.
Niekiedy rozwiązania te gwarantują różne funkcje, jednak nie posiadają interfejsu odbiorcy. Jeżeli jest taka potrzeba, od niezależnego twórcy rozwiązania mobilnego zależne jest zagwarantowanie interfejsu.

Są też sytuacje, gdzie budowa gwarantuje funkcje oraz interfejs odbiorcy. Tutaj najlepszym przykładem są mapy.
Obszerne frameworki powodują, że twórcy są w stanie budować rozwiązania za niewielkie pieniądze, jakie byłyby niezbędne do tworzenia kodu każdego detalu. Niemal tak samo jest w przypadku różnych rozwiązań uświadomionych społecznie, które twórcy są w stanie zastosować do ulepszenia połączeń między rozwiązaniami.

Tworzenie aplikacji, by użyczać dane
Jeżeli nasze przedsiębiorstwo zechce, by twórcy wdrożyli w swoich aplikacjach funkcjonalność naszej aplikacji, prawdopodobnie będzie zależało nam na najprostszym udostępnianiu tekstu w aplikacji, nie zważając na to, jak tam trafi. Można np. stworzyć budowę, która wesprze zewnętrznych twórców w dołączaniu funkcjonalności udostępniania swojej platformy do swojego rozwiązania. Później, kiedy inne osoby korzystają z naszej platformy w celu publikacji, my otrzymujemy za to pieniądze.
Jeżeli zależy nam na dodaniu funkcjonalności do aplikacji, połączenie aplikacji pomoże zaoszczędzić czas i nakłady finansowe. Jeżeli mamy tą możliwość, by upublicznić framework innym, takie zintegrowanie aplikacji może pomóc nam zwiększyć przychody, albo poszerzyć zakres aplikacji, czy platformy.

Ikona dla aplikacji początkowo mogłaby by być postrzegana jako mało ważny aspekt w całym procesie rozwoju tego rozwiązania, jednak warto mieć na uwadze fakt, że może ona w dużej mierze oddziaływać na decyzje zakupowe odbiorców. Ikona to z pewnością ten element, na który odbiorcy natrafią na samym początku, kiedy będą szukać danej aplikacji. Należy więc zadbać o taką, która w jakiś sposób będzie różniła się od tych konkurencyjnych. Ikona ma w tym przypadku ogromne znaczenie. Właściwy jej projekt oraz przejrzystość może wywołać na odbiorcach bardzo pozytywne wrażenie – ci mogą uznać nas wówczas za profesjonalne osoby, a nasze rozwiązanie za będące w pełni niezawodnym.

W dzisiejszym wpisie przedstawimy porady odnośnie wykonania pomysłowej i doskonałej ikony.

Po 1. Ikona musi być nieskomplikowana i przejrzysta
Nadmierna ilość barw i grafik powoduje, że ikona jest przepchana. Jeżeli konieczne jest zastosowanie tych właśnie elementów, należy głownie zwrócić uwagę na kluczowy zamysł rozwiązania. Warto wykonać nieskomplikowaną ikonę. Zasłanianie wszelkich funkcjonalności aplikacji jedną ikoną skutkuje niestety niekorzystnymi efektami.

Po 2. Należy zadbać o rozpoznawalną aplikację
Korzystnym rozwiązaniem jest wykonanie takiej ikony, która bez problemu będzie integrowała się z marką firmy i spowoduje, że ta wyróżni się na tle konkurencji. Zastosowanie oryginalnej formy bądź znaku na ikonie sprawi, że dane rozwiązanie będzie rozpoznawalne dla odbiorcy. Zaleca się także zastosowanie m.in. pierwszej litery nazwy firmy jako ikony.

Po 3. Zachowanie skalowalności ikony także ma znaczenie
Ważne jest to, aby ikona wyglądała tak samo dobrze w każdym rozmiarze, gdyż jak wiadomo spotyka się sprzęty w różnych rozmiarach. Sprzęty z systemem Android są zaoferowane w szerokim zróżnicowaniu w odróżnieniu od sprzętów iPhone. W związku z tym ich wielkości ikony są trochę kłopotliwe.

Po 4. Dla ikony najlepsza pogrubiona czcionka
W celu otrzymania wyrazistej ikony, trzeba wykorzystać żywą kolorystykę na łatwym jej projekcie. Zastosowanie w niej efektownych cieni pozwoli nadać jej atrakcyjniejszego wyglądu. Kolor należy dopasować tak, aby właściwie pasował na różnorodnych obszarach.

Po 5. Na ikonie tylko umiarkowana treść
Wszelka treść na ikonie nie może być obszerna. Często treść nie jest szczególnie przydatna w ikonie, jednak niekiedy jesteśmy w stanie zrealizować to zadanie. Jednak utrzymanie opisu na ikonie mogłoby osłabić ogólne oddziaływanie aplikacji. Należy więc zastosować jedynie 1 bądź 2 słowa.

Po 6. Ikona o wysokiej rozdzielczości
Ikona musi zostać wykonana na bardzo wysokim poziomie. Trzeba zadbać o każdy jej detal – o kolorystykę, rozdzielczość i inne elementy. Pamiętajmy, że ikona może być często identyfikowana przez odbiorców z samą aplikacją.

Po 7. Ikona zachowana wyłącznie na swoich użytkownikach
Ikona musi być oryginalna, przyciągająca uwagę, cenna pod względem jakościowym, ale przede wszystkim musi wywołać pozytywne wrażenie na odbiorcach. Aby wiedzieć, co jest w stanie wywołać na nich korzystne emocje, trzeba konkretnie sprecyzować swoją grupę docelową.

Chociaż niektórzy mogliby myśleć, że ikona to najmniej ważna kwestia w całym procesie tworzenia aplikacji, tak naprawdę jest ona kluczowa w rozpowszechnieniu naszego rozwiązania i budowaniu rozpoznawalności marki. Podczas tworzenia ikony koniecznie trzeba uwzględnić wszystkie wyżej opisane czynniki. Zaprezentowane w dzisiejszym wpisie kwestie są najważniejsze, jeśli chodzi o tworzenie poprawnej ikony.

W dzisiejszych czasach wielu przedsiębiorców, zwłaszcza tych zajmujących się handlem coraz bardziej ceni sobie kanał mobilny, jako dodatkowe miejsce do rozwoju swojego biznesu. Ponadto kanał ten wzbudza również wiele korzystnych doświadczeń u dzisiejszych odbiorców. Skorzystanie z możliwości technologicznych, jakie tkwią w źródle mobilnym może pozwolić dzisiaj w dużej mierze rozwinąć daną działalność, natomiast poprawnie zbudowana aplikacja może pomóc osiągnąć pożądane skutki sprzedażowe.

Dzięki wykorzystaniu mobilnego kanału jako dodatkowego miejsca do sprzedawania swoich produktów można:
– dotrzeć do szerszej grupy odbiorców
– pozyskać uznanie odbiorców
– zwiększyć sprzedaż
– pozyskać większe zyski
– zwiększyć popularność marki.

Sfera mobilna bardzo mocno się zmieniła. Pewnie są wśród Was osoby, które pamiętają czasy, gdzie w świat wypuszczono pierwszy prototypowy smartfon. Dokładnie 26 lat po tym wydarzeniu zaczęto coraz częściej dokonywać za jego pośrednictwem m.in. zakupów. W dzisiejszych czasach to już zupełna norma wśród ludzi. Wielu z nas za pomocą telefonu szuka różnych ofert zakupowych, a później dokonuje transakcji.
Nowoczesne wykorzystanie potencjału mobilnego jest wręcz kluczem do rozwoju całkowicie oryginalnych typów usług i modeli biznesowych, a także rewolucji mechanizmu decyzji transakcyjnych w sferze zakupów internetowych.
Jako przykład można wskazać rozwiązania technologiczne wirtualnej i rozbudowanej rzeczywistości, ułatwiające odbiorcy zobaczenie produktu bądź zwizualizowanie jego wyglądu w określonym środowisku. Bardzo kluczowym aspektem jest też lokalizacja, dzięki której, kiedy odbiorca usytuowany jest w konkretnym miejscu, możliwe jest wywołanie właściwych reklam, czy informacji. Istotne są też powiadomienia push umożliwiające przypomnienie np. o bieżącej ofercie i ukazujące się na urządzeniu po tym, gdy zostanie zainstalowana aplikacja.

Aplikacja dla handlu
Tak, jak już wyżej wspomnieliśmy – możliwości tkwiące w kanale mobilnym są szczególnie znaczące dla przedsiębiorców zajmujacych się handlem w Internecie. Wykonanie oryginalnej aplikacji, dzięki której będzie można osiągnąć pożądane efekty sprzedażowe, nie jest łatwym zadaniem, z którym muszą zmierzyć się doświadczeni, profesjonalni programiści.

Na czym należy się skupić, przystępując do pracy nad tego typu zadaniem?
Przede wszystkim trzeba skoncentrować się na grupie finalnej naszych odbiorców – należy poznać ich preferencje, zainteresowania, a także oczekiwania w stosunku do rozwiązania. Aplikacja ma w pełni odpowiadać wszelkim im potrzebom, aby mogła odnieść sukces.

Następne kluczowe elementy to mieszanka intuicyjności z łatwością. Nasza aplikacja ma być taka, aby odbiorcy szybko nauczyli się przemieszczać w jej obrębie i łatwo się do niej przyzwyczaili. Dlatego zupełnie nieskomplikowane menu nawigacji to podstawa! Pamiętajmy też, że przesadne ilości tekstu, albo różnych zdjęć zasłaniających kluczowe informacje, niekorzystnie wpływają na odczucia odbiorców. Ważne jest też to, aby aplikacja została dopasowana do właściwego oprogramowania i sprzętów o różnorodnych rozdzielczościach. Naprawdę wiele zależy od tego komu zlecimy wykonanie aplikacji, tylko profesjonalista jest w stanie wykonać ją w pełni dobrze.
Wiele jest firm, które gwarantują właściwy przebieg pełnego procesu tworzenia aplikacji. Podczas szukania tej konkretnej, najlepiej sprawdzić jej doświadczenie w tej branży, a także to, czy posiada zespół projektowy gwarantujący klientom właściwy czas przygotowania projektu oraz wysoką jakość.

Co czeka na nas w przyszłości?
Niedawne dyskusje Google i Apple skoncentrowane były na intuicyjnych asystentach. Ta kwestia oraz ich rozwój może określać rozwiązania mobilne w nadchodzącym czasie. Poza tym aplikacje będą coraz lepiej interaktywne i będą wzbudzać większą ufność. Kluczowa będzie moc przewidywania i wsparcie, a także nauczanie i adaptowanie do właściwej branży. Na znaczeniu zyska też kontekstowa wiedza. Dzięki temu wszystkiemu łatwiej będzie wykonywać wiele codziennych czynności.
Mobilne rozwiązania od kilkudziesięciu lat rewolucjonizują sferę handlu w Internecie. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłości ich funkcja będzie zyskała na znaczeniu. Dynamiczna przesyłka sporego zbioru danych, komunikacja międzyludzka, krótszy i łatwiejszy proces transakcyjny powodują, że dla wielu przedsiębiorców handlowych czerpanie z takich funkcjonalności stanowi główny detal koncepcji rozwoju. Urządzenia mobilne wpływają obecnie w dużej mierze na sukces niejednej firmy działającej na rynku.

Utrzymanie się w dzisiejszych czasach na rynku coraz bardziej automatycznego marketingu wcale nie jest łatwym zadaniem. Jednak jak wiadomo każdemu przedsiębiorcy bardzo zależy na tym, by jemu podołać. W tym celu warto stosować oryginalne rozwiązania ze sfery remarketingu. Przydatne bez wątpienia okażą się tu być aplikacje mobilne, które rzeczywiście powodują wzrost transakcji i kreują uczciwość odbiorcy.

Twierdzi się, że czynność marketingowa jest w stanie przynieść działalności bardzo duży wzrost zysków oraz sprzedaży. Marketing mobilny to jedna z tych sfer, która z uwagi na rosnącą liczbę osób korzystających ze smartfonów oraz telefonów komórkowych, będzie rozwijała się w szybkim tempie.

Należy kroczyć za odbiorcą!
Remarketing to aktualnie konieczna cyfrowa praktyka marketingowa rozwijająca się na bazie przesyłania do odbiorców odpowiednio dostosowanych do nich reklam. Pod tym względem budowane są strony www, które zostają dopasowane do aplikacji w sprzętach przenośnych. Wiele firm bez wątpienia może zbudować aplikacje, jakie sprostają określonym wymogom przedsiębiorców. Mogą być one nastawione na pozyskanie kolejnych odbiorców bądź utrzymanie zainteresowania obecnych.
Np. aplikacja dla e-sklepu skupia uwagę odbiorcy na takie towary, które w pewnym sensie wzbudziły jego zainteresowanie. Pozwala ona na adresowanie reklam do użytkowników, którzy podjęli początkowe działania, np. dodali towar do ulubionych. Przy przystąpieniu do następnego kroku, zauważą oni ciekawe dla siebie rzeczy w reklamie serwisów, jakie zostaną połączone z konkretną aplikacją.

Pomnażanie zysków na skutek zastosowania tytułowego zagadnienia może przebiegać także za pomocą rozwiązań freemium wykorzystujących oryginalny up-selling. Jest to najpopularniejszy typ rozwiązań, które zarabiają poprzez usługi abonamentowe. Z aplikacji tych można korzystać bezpłatnie, jednak wszelkie dodatkowe funkcjonalności wymagają od użytkowników złożenia opłaty. Poprzez ogromną dostępność, aplikacja tego typu buduje obszerne bazy odbiorców, których działania może obserwować i do jakich może przesyłać propozycje dodatkowych usług, z podkreśleniem faktu o ich luksusowości. Za takie usługi trzeba zapłacić.

Automaty generujące zyski
Pomysł i zbudowanie aplikacji to jedynie wstęp do wszystkiego. Następnie trzeba przygotować i wprowadzić koncepcję marketingową, jaka umożliwi efektywne wykorzystanie dostępnych rozwiązań. Wobec tego należy wybrać konkretny kanał reklamowy. Skorzystać można z social mediów, sieci Google albo niezależnych sieci reklamowych. W uzależnieniu od wybranego kanału, podejmuje się konkretne działania, jakie umożliwią synchronizację strony z aplikacją. Np. jeżeli wybierzemy Google, na wstępie będzie trzeba stworzyć kod remarketingu Google dla aplikacji. Później należy otworzyć po kolei:
– Adwords.Google.com
– Bibliotekę współdzieloną
– Odbiorców
– Konfigurację remarketingu
– opcję Dodaj identyfikator e-mail…
następne działanie to dodanie kodu remarketingowego do aplikacji.

Cały proces można przeprowadzić samemu, albo można powierzyć tą usługę specjalistom, którzy z pewnością wymyślą właściwie pasującą do działalności aplikację, a także zbudują listę i ustawią kampanię w sposób, dzięki któremu od razu będzie ona w stanie zarabiać pieniądze. Działanie to jest bardzo opłacalne, bo w jego wyniku można otrzymać naprawdę wysokie przychody.

Aplikacje mobilne są obecnie popularne na całym świecie. Przez to rośnie też zainteresowanie przedsiębiorstw tego typu rozwiązaniami. Dzięki nim mogliby oni w końcu poszerzyć grono swoich odbiorców. Według badań aż 80 % osób korzystających ze sprzętów mobilnych jest chętnych do tego, by wejść w reklamę w aplikacjach.

Jak efektywnie reklamować się w tej sferze?
Wartość rynku m-commerce w naszym kraju jest ogromna. Wynosi kilka miliardów złotych. Okazuje się jednak, że wartość źródła mobilnego w pełni wydatków w sferze zakupów internetowych jest jeszcze większa, uwzględniając przemieszczanie się odbiorców między źródłami. Niespełna połowa odbiorców aplikacji sądzi, że użytkowanie ich jest szybsze w odróżnieniu od witryn mobilnych. Ponad połowa osób stosujących aplikacje ceni ich wygodność i brak konieczności stałego pamiętania loginu czy hasła.

W jaki sposób przedsiębiorcy mogą skorzystać z aplikacji, aby dzięki nim pozyskać nowych odbiorców?
Różnica pomiędzy aplikacją a witryną mobilną jest taka, że aplikacja zawiera się we wnętrzu sprzętu, witryny internetowe są zaś źródłami z zewnątrz. W obrębie mobilnych aplikacji można zazwyczaj dostać się do różnorodnych informacji odnośnie odbiorcy. Dotyczą one np. tego, co ci w danym momencie robią, gdzie się znajdują itd. Odbiorca, kiedy ściąga aplikację, wyraża zgodę na udostępnianie poszczególnych danych na swój temat.

Plusem aplikacji jest właśnie to, że jest ona skarbnicą danych na temat odbiorcy. Im więcej znajduje się tam informacji o nim, tym precyzyjniej można sformułować dla niego konkretną ofertę. Istnieje wtedy większe prawdopodobieństwo, że jest on naszym docelowym klientem i że dokona u nas zakupów produktów, które zostały mu zaoferowane. Ma on szansę stać się naszym stałym klientem.

W przyszłości mogą też pojawić się rozwiązania gromadzące i synchronizujące informacje z różnorodnych aplikacji. Osoba, która będzie mogła dostać się do zgromadzonych z jednego kanału pełnych danych, będzie mogła jeszcze efektywniej dostosować czas i typ przekazu pod danego odbiorcę. Wówczas taki klient może mieć jeszcze większe chęci do dokonania zakupów. Wtedy marketer dostarczy mu przekazu reklamowego, który będzie konkretnie tworzony pod niego.

Zadowalająca efektywność w racjonalnym działaniu
Aby nieco zahamować proces wysyłki odbiorcom reklamy masowej, która jest postrzegana jako rodzaj spamowania, wobec tego jest irytująca, a nie nakłaniająca do zakupu, niezbędne jest badanie informacji o odbiorcach, pozyskanych właśnie za pośrednictwem aplikacji. Na skutek tego przedsiębiorcy są w stanie efektywnie dobrać przekazy do danego mobilnego odbiorcy. Muszą oni też skupić się na identyfikacji odbiorców pod względem wykorzystywanego przez nich sprzętu i ostatnich czynności zakupowych.
Bardzo dużo przedsiębiorstw prowadzi równocześnie akcje reklamowe w sferze mobilnej i w sieci. Wówczas kluczowe znaczenie ma zidentyfikowanie odbiorcy, nie zważając na sprzęt, z jakiego w danym momencie korzysta. Umożliwia to efektywniejszą alokację budżetu promocyjnego, a także pozwala nie przytłoczyć odbiorców jednakowym przekazem na wszystkich sprzętach. Pozwala to także rozpoznać odbiorców, którzy nabyli towar za pośrednictwem display i nie promować im go w dalszym ciągu w sferze mobilnej.

Nowatorskie technologie pozwalają przedsiębiorcom korzystać z coraz lepszych rozwiązań, za pośrednictwem których mogą dotrzeć do wyjątkowo trudnych odbiorców. Warto właściwie je użytkować w taki sposób, by przedsiębiorcy i klienci byli usatysfakcjonowani.

W celu podwyższenia standardu użytkowania aplikacji i maksymalnego zadowolenia użytkowników, należy monitorować dane, analizować je, a także przeprowadzać proces optymalizacji aplikacji. Aby finalnie doprowadzić do jej powodzenia, na starcie trzeba wyznaczyć ważne współczynniki wydajności odnośnie jej. Wyróżnia się jednak kilka współczynników KPI. Jak stwierdzić, które będą najlepsze dla danej aplikacji? Na początek warto wymienić wszystkie nasze zamierzenia odnośnie aplikacji.
W dzisiejszym wpisie zaprezentujemy zbiór kluczowych współczynników, które są stosowane przez programistów aplikacji w celu dokonania pomiaru powodzeń własnych aplikacji. W uzależnieniu od kategorii i zamierzeń konkretnej aplikacji poszczególne będą bardziej, a inne nieco mniej właściwe dla naszych oczekiwań.

Ściągnięcie, kolejna rejestracja, odinstalowanie
2 lata temu aplikacje ściągnięto prawie 180 mld razy na obszarze całego globu. Ściągnięcia to pierwotne dane dla przeważającego grona programistów. Jest to bardzo dobry sposób porównywania, na którym bazują różne dane, a także ważny moment rozwoju naszej aplikacji. Oczywiście powszechność aplikacji rośnie proporcjonalnie do rosnącej liczby jej pobrań ze strony.
Niemal tak samo jak w sytuacji pobrań, monitorowanie kolejnych rejestracji jest w stanie dostarczyć ciekawych wglądów. Określa, czy dany zakres odbiorców poszerza się, czy wręcz przeciwnie. Na takie informacje mogą oddziaływać nieprawidłowości, akcje promocyjne i inne. Należy również upewnić się co do tego, że obserwujemy również statystyki deinstalacji. Ta wartość czasem potrafi bliżej określić, ilu odbiorców używa naszej aplikacji w konkretnym czasie.

Publikowanie oraz opinia aplikacji
Kiedy odbiorcy angażują się i przywiązują do danej aplikacji, z większą częstością publikują ją w różnych miejscach i wydają opinie na jej temat. Monitorujmy publikację w social mediach, kontekst, a także przyczynę udostępnienia naszej aplikacji przez odbiorcę. Dzięki temu zgromadzimy wartościowe dane.
Czuwajmy również nad stanem opinii aplikacji. Pamiętajmy o wszelkich nieprawidłowościach i skargach, wykorzystujmy oceny odbiorców jako możliwość udoskonalenia aplikacji. Udzielenie opinii pochłania więcej czasu w odróżnieniu od wydania oceny, a to świadczy o lepszej jakości informacji zwrotnej. Dzięki temu łatwiej będzie nam wyznaczyć priorytety, na których powinniśmy od razu się skupić.

Utrzymanie odbiorcy możliwie najdłużej
Współczynnik utrzymania to procent odbiorców odwiedzających bądź korzystających z naszej aplikacji choć raz na ok. miesiąc. Często dokonuje się pomiaru tego w przeciągu 90 dni. Jest to ważne KPI, gdyż wyznacza, ilu odbiorców jest lojalnych. Wysoki współczynnik znaczy tyle, że aplikacja jest cenna. Współczynnik rezygnacji z kolei mówi o tym, ilu odbiorców zaprzestało używania naszej aplikacji. Najkorzystniejsza sytuacja jest wtedy, gdy jest niewielka stopa rezygnacji i duża retencji. Niestety aplikacje przeważnie cechują się wysoką wartością tego pierwszego współczynnika.

Zaangażowanie odbiorcy
Według badań odbiorcy mobilni użytkują 9 aplikacji na dzień i 30 na miesiąc. Czynne zainteresowanie wychodzi na jaw wówczas, kiedy odbiorcy starają się na wszelkie sposoby każdego dnia użytkować aplikację. Jest to właściwy współczynnik, by przekonać się, czy aplikacja dobrze daje sobie radę, czy wręcz przeciwnie.

Długość trwania sesji
Współczynnik ten określa, jak długo odbiorca znajduje się w naszej aplikacji w czasie pojedynczych odwiedzin. Faktem jest, że pozyskanie uwagi odbiorcy to niełatwe zadanie. Czas trwania sesji uzależniony jest od typu aplikacji, jednak odbiorcy poświęcają mniej więcej 5 min. czasu konkretnej aplikacji. Upewnijmy się, że wyznaczamy średnie dla konkretnej kategorii aplikacji. Średni czas poświęcony aplikacji do płatności z pewnością będzie inny od tego, jaki poświęcony zostaje aplikacji do ćwiczeń.

Optymalizujmy
Jeżeli nie monitorujemy jakichkolwiek ważnych współczynników wydajności, albo robimy to źle, trudno mówić o sukcesie.
Pamiętajmy, że dobrą aplikację będziemy mieli dopiero wtedy, gdy na bieżąco będziemy ją ulepszać dla stałych i nowych odbiorców.

W dzisiejszych czasach w sferze m-commerce dostrzegalny jest niebanalny trend. Mobilne aplikacje zakupowe stanowią teraz pewien standard. Obecnie istotne jest to, w jaki sposób dany sklep pomaga klientom w zakupach dzięki takim aplikacjom. Nie przywiązuje się tak ogromnej wagi do przyciągnięcia klientów, jak do tego, by zaoferować im bardzo przyjemne doznania zakupowe na skutek aplikacji. Wyróżnia się wiele rozwiązań, które zasługują na uwagę każdego gracza z segmentu retai, działającego w sferze mobilnej.

Osoby korzystające z Internetu za pośrednictwem sprzętów mobilnych:
– poszukują najbardziej dopasowanych do siebie produktów. W związku z tym dowiadują się o nich więcej, jak również czerpią z rankingów oraz podpowiedzi. Nie każda osoba będzie dokładnie znała dany typ ładowarki, a nawet jej markę. Jednak jeśli wpisze hasło – najlepsza ładowarka do telefonu…. – z pewnością wyskoczą jej propozycję, które pomogą jej w zakupach.
– zwracają uwagę na oceny oraz opinie innych klientów. Dlatego sklepy i niezależne strony www pozwalają przyznać produktom gwiazdki i dołączyć ocenę.
– zapoznają się z tym, co pozostałe osoby mogą powiedzieć odnośnie działania i oferty sklepu oraz jego lokalizacją i danymi kontaktowymi. Oceny, które znajdują się na stronie nie zawsze dotyczą przecież tylko i wyłącznie produktów, ale ogólnie sklepu.
W sferze zakupów mobilnych Internet jest wykorzystywany głównie do szukania określonych danych. Aplikacje mobilne natomiast głównie pozwalają zaciągnąć osobę w głąb realnych zakupów.

Osoby korzystające z aplikacji sklepu na sprzęcie mobilnym:
– monitorują promocje i nowoczesne oferty. Niekiedy wgląd do poszczególnych rabatów jest możliwy tylko wtedy, gdy na sprzęcie zainstalowana jest aplikacja sklepu.
– oczekują spersonalizowanych poleceń. W aplikacji zbierają się informacje o odbiorcy, na skutek czego oferty mogą być w pełni dopasowane do niego.
– wykorzystują listę życzeń, w celu lepszego przeglądania ciekawych dla nich towarów i porównywania ich ze sobą.
Przeglądarki sieciowe oraz aplikacje mobilne dopełniają się podczas procesu zakupowego. Z badań przeprowadzonych jakiś czas temu wynika, że ponad 80 proc. osób, które kupują przez sprzęty mobilne, używają aplikacji zakupowych.

W jakie funkcje powinna być wzbogacona aplikacja sklepowa?
Aplikacje mobilne są takim rozwiązaniem, które przyciąga osoby do wielu sklepów. Przedsiębiorcy mają coraz większą tego świadomość. W momencie kiedy wielkie marki od długiego czasu rozbudowują mobilne warianty sklepów, mali gracze także powinni stawiać na rozwiązania m-commerce, by iść z postępem.

Jakie opcje stanowią obecnie standard w sferze m-commerce?
– bezproblemowe wyszukiwanie – nie tylko poprzez wpisanie tekstu, ale również poprzez skorzystanie z wyszukiwarki głosowej
– powiadomienia push i in app messages – ta opcja bardziej angażuje odbiorcę – przeprowadza go przez dalszą ścieżkę zakupową, dostarcza ważnych danych bądź informuje o porzuconych produktach w koszyku
– moduł lojalnościowy – aplikacja mobilna ma za zadanie pomóc zbudować lojalność klienta, na skutek ukazywania kart lojalnościowych i benefitów, które wynikają ze stanu punktów, albo na skutek przedstawiania dedykowanych klientom ofert.
Wymienione wyżej opcje to konieczne elementy aplikacji sklepowych w dzisiejszych czasach. Oprócz nich obserwować można także inne, bardzo oryginalne, które jak najbardziej wykorzystywane są przez najlepszych działaczy w sferze mobilnej.

O jakie elementy warto wzbogacić swoją aplikację?
– o rozszerzoną rzeczywistość, która nie wiąże się z koniecznością użycia dodatkowego urządzenia w formie specjalistycznych gogli
– o asystentów zakupowych, visual search i lokalizację użytkowników – w związku z tym, że chatboty powoli są zastępcami telefonicznych konsultantów, a przez to modyfikują oblicze zdalnej obsługi ludzi, warto zastosować je również we własnej aplikacji zakupowej, biorąc przykład z marek, które już to zrobiły. Funkcja rozpoznania obrazu jest korzystna z tego względu, że np. dzięki niej klienci mają podpowiedź ubrań sklepowych podobnych do tych, ze zdjęcia, jakie zrobili. Regularnie oferuje również dalszą ścieżkę w procesie kupna. Lokalizacja natomiast pozwala odbiorcom m.in. na zeskanowanie towaru z półki za pośrednictwem aplikacji i zapłacenie za niego przelewem. Opcja ta stanowi łącznik pomiędzy powszechnymi zakupami w zwykłym sklepie, a oryginalnymi opcjami m-commerce.

Oczywiście takich nowoczesnych rozwiązań, na które warto zwrócić uwagę jest o wiele więcej. Każde z nich jest tak samo interesujące i przydatne.

W czasach, gdzie wirtualizacja silnie się rozwija, a wiele procesów przeniesiono do sieci, testowanie jakichkolwiek rozwiązań na rzeczywistych sprzętach może być uznane za wyjątkowo przestarzałą opcję. W końcu z oczywistych względów twierdzi się, że otoczenia wirtualne są elastyczniejsze, zwinniejsze i lepiej skalowalne od tych funkcjonujących na rzeczywistym urządzeniu.

W dzisiejszym wpisie skupimy się na przypadkach zastosowania, opisując, kiedy lepiej zastosować sprzęty rzeczywiste zamiast symulatorów oraz emulatorów.
Te pierwsze wymienione jako nierzeczywiste wzorują się na funkcjonowaniu sprzętu z zewnątrz, ale nie wirtualizują urządzenia realnego. Drugie zaś funkcjonują jak sprzęty nierzeczywiste, jakie mają stanowić precyzyjną cyfrową replikę sprzętu realnego.

Rozwiązania te są bardzo pomocne, kiedy w czasie przeprowadzania testów zależy nam na szybkiej zmianie aspektów środowiskowych, w celu sprawdzenia, jakie reakcje oprogramowania wywołują inne ustawienia – np. zmiana rodzaju procesora albo ilości pamięci bez potrzeby przerobu realnego urządzenia.
Rozwiązania te dostępne w dzisiejszych czasach na rynku także niestety mają swoje minusy. Najpowszechniejszym z nich jest to, że przypuszczalne zachowanie wirtualnego otoczenia tylko czasem jest perfekcyjnym odzwierciedleniem realnego urządzenia, czy oprogramowania.

Charakterystyczne przypadki
Stosując rzeczywiste sprzęty do analizowania, jesteśmy zdecydowani utracić swoistego typu elastyczność, czy też zahamować pewne możliwości. Na skutek tego pozyskujemy wyniki, które precyzyjnie pokazują, jak aplikacja, czy witryna będzie funkcjonować na konkretnym rodzaju sprzętu w realu.

Kiedy najlepiej skorzystać z realnego sprzętu? Kiedy zamierzamy testować określone rodzaje funkcji, jakie są trudne, albo nierealne do testowania w otoczeniu emulowanym i symulowanym. W takich przypadkach jak:
– kiedy zamierzamy testować poziom nagrzewania się sprzętu w czasie funkcjonowania aplikacji i zbadać wydajność urządzenia, jak wiele procesora czerpie rozwiązanie, ile pamięci itd.
– kiedy zamierzamy zbadać, jak łączność bezprzewodowa oddziałuje na rozwiązanie
– kiedy zamierzamy testować, jak rozwiązanie reaguje na urządzenie audio czy video w sprzęcie
– kiedy zamierzamy sprawdzić, jak odbiorca reaguje na dane rozwiązanie, trzymając realny sprzęt i wyświetlając je na ekranie, nie mając niczego pod ręką
– kiedy zamierzamy sprawdzić poziom zintegrowania fizycznych danych wejściowych a rozwiązaniem
– kiedy za pomocą sprzętów nierzeczywistych przeprowadzenie testów rozwiązania nie jest możliwe.

Real device
Zazwyczaj odpowiedź na to, w jakim momencie najkorzystniej zastosować realne sprzęty do przeprowadzenia testów, brzmi tak, by dokonać tego na końcu procesu testowania. Taką metodą otrzymamy precyzyjne wyniki testów przeprowadzone na realnych sprzętach przed wdrożeniem rozwiązania do produkcji. Nie trzeba przejmować się testami na real devices w czasie funkcjonowania procesu wykonywania witryny bądź aplikacji, jaki mógłby przyczynić się do spowolnienia procesu przekazywania produktu na poprzednich fazach. Zazwyczaj, jeżeli rozwiązanie przeszło każdy wcześniejszy test, wszystkie nieprawidłowości dostrzeżone w czasie testów na sprzętach realnych będą raczej małe i łatwe w naprawie.
Kiedy zamierzamy przetestować rozwiązanie na realnych sprzętach nie na końcu procesu a wcześniej, powinniśmy skoncentrować się na sprzętach realnych i dokonać tego bardzo szybko. 
Emulatory najlepiej zastosować podczas prowadzenia badań interfejsu odbiorcy i początkowej kontroli jakości, z kolei realne sprzęty są potrzebne do badań w wypadkach powyższych. Rozwinięcie opcji, którą dają real devices o chmurę sprzętów, będzie doskonałe, kiedy zależy nam na powiększeniu skali dokonanej analizy i zwielokrotnieniu ilości sprzętów oraz systemów operacyjnych.

Niektórzy fachowcy w tej dziedzinie decydują się na wybór metody testowania na bazie określonych sytuacji, przez co jest ona do nich najlepiej dopasowana.
Ostatecznie wybór konkretnego rozwiązania powinien być uzasadniony chęcią wykrycia odpowiednich proporcji między tymi typami testowania po to, by wesprzeć standardy jakości w nieustannym integrowaniu i wprowadzaniu.

Na początek zajmiemy się kwestią projektowania rozwiązań mobilnych. Chociaż PM nie odpowiada za wykonanie makiet, powinien mieć świadomość tego, co trzeba brać pod uwagę projektując aplikacje na urządzenia mobilne.

1. Produkty natywne
Najpowszechniejsze platformy mobilne wyznaczają wiele dokładnych wskazówek związanych ze strukturą UI. Osoba projektująca aplikację mobilną nie musi podejmować prób wymyślania koła od podstaw, ponieważ może bazować na gotowych detalach interfejsu, polecanych przez producentów konkretnych systemów operacyjnych. Świadomość właściwych praktyk i wskazówek musi mieć osoba projektująca, ale to PM zazwyczaj odpowiada za wyjaśnienie odbiorcy przyczyn doboru wybranych rozwiązań.

2. Tworzenie flow ekranów
Kolejną kwestią projektowania rozwiązań mobilnych jest rosnący nacisk na flow ekrany. Jeśli chodzi o aplikacje mobilne – tutaj poleca się połączenie ekranów przygotowanych do konkretnych segmentów produktu w jeden flow. Jest to sposób przekazania tego, jak odbiorca wejdzie w interakcję z produktem. Właściwie stworzone flow umożliwia odczucie funkcjonowania aplikacji przed procesem jej kodowania i wyłapanie głównych nieprawidłowości.

Kwestia technologii

1. Wśród jakich platform można wybierać?
Aktualnie na rynku rozwiązań mobilnych dominuje platforma iOS oraz Android.

– iOS – dominującym językiem staje się tu powoli Swift. Wcześniej głównym językiem był Objective-C. Zmiana ta jest dość problemowa, gdyż wiąże się z generowaniem sporej ilości błędów od strony developerskiej.
– Android – osoby, które piszą rozwiązania mobilne na ten system, są zobowiązani do korzystania z odmiany Javy. Bez wątpienia zaletą tego przypadku jest to, że rośnie grono osób znających ten język.

2. API
API stosowane jest do przeróżnych celów. Jest wymagane w momencie logowania do aplikacji, podczas procedowania płatności, czy też podczas modyfikowania profilu odbiorcy.

3. Upublicznianie buildów
Pracując nad następnymi wersjami aplikacji z pewnością będzie trzeba zainstalować ją na cele testowe na kilku różnorodnych sprzętach. Jeśli chodzi o Android – tutaj proces ten jest łatwy, jednak sytuacja jest odwrotna w przypadku sprzętów, które funkcjonują na systemie iOS. Z uwagi na bezpieczeństwo Apple nie zezwala na instalację buildów za pomocą linku. Konieczna jest uprzednia konfiguracja na telefonie aplikacji, która służy upublicznianiu buildów na sprzęcie finalnym.

4. Dynamika łącza sieciowego
Pracując nad danym rozwiązaniem mobilnym trzeba mieć świadomość dużego znaczenia obecnie używanego łącza sieciowego. Zdarzy się z pewnością tak, że gdy łącze będzie słabe, aplikacja nie będzie mogła działać płynnie. Czasem też problemy z łączem mogą mieć związek z wyłączeniem wszystkich możliwości łączenia się z siecią www albo telefoniczną. Takie przypadki należy przewidzieć i na wypadek tego stworzyć odpowiedni ekran w aplikacji, który poinformuje osobę o tym, że utraciła ona połączenie z siecią i dopóki go nie odzyska, nie będzie miała wglądu do nowych materiałów. Dzięki temu unikniemy złych opinii w sieci.

Testy rozwiązań mobilnych

1. iOS a Android
Przeprowadzanie testów rozwiązań mobilnych na iOS i Android to coś zupełnie innego. Kluczowy jest tutaj aspekt liczby wersji systemów oraz sprzętów finalnych.
Polityka Apple ma tu mnóstwo plusów. Osoby tworzące tego typu rozwiązania nie muszą martwić się o ich dopasowanie do obszernej ilości modeli urządzeń mobilnych. Biorą pod uwagę jedynie ostatnie 3 albo 4 sprzęty. Ponadto Apple dysponują jedynie kilkoma konkretnymi rozmiarami ekranów. Następnym plusem Apple jest to, że kolejne warianty systemu operacyjnego popularyzują się w szybszym tempie w odróżnieniu od systemu Android. Odbiorcy iOS chętnie podejmują się instalacji aktualizacji, co znacznie normuje otoczenie developerskie.

2. Symulator to nie to samo co rzeczywisty telefon
Nie można mieć 100-procentowej pewności co do symulatorów. Na pewno nie można kwestionować informacji odbiorcy próbującego ogłosić, że na jego sprzęcie aplikacja nie działa prawidłowo. Symulator powinien być traktowany wyłącznie jako pomoc.

3. Nie działa? Dziwne – u mnie działa
Niekiedy czasem jest tak, że aplikacja działa na identycznych modelach sprzętu z jednakowym systemem operacyjnym w sposób różny. Oddziałuje na to wiele aspektów, których zdefiniowanie nie jest łatwe i wiąże się z koniecznością podpięcia się pod dany sprzęt przez fachowca. Taki sposób sprawdzania przyczyn błędów niestety czasem jest bardzo trudny, a nawet niewykonalny. W takiej sytuacji trzeba upewnić się, czy klient zainstalował aktualną wersję systemu i najnowszą wersję produktu. Następnie należy szczegółowo dowiedzieć się od niego, jakie działania wykonuje i trzeba wykonać je u siebie. Jeśli taki sposób nie będzie pomocny, należy po prostu osobiście spotkać się z klientem i sprawdzić, jak to wygląda na jego sprzęcie.

Wyznaczanie kolejności działań w projektach rozwiązań mobilnych

1. Równorzędność działań nad rozwiązaniem i API
Aplikacja i API muszą być równolegle rozwijane. Ponadto warto też spróbować opracować przy API główne pytania odpowiednio wcześniej. Dzięki temu programista nie będzie musiał czekać pracując nad poszczególnymi ekranami na działania po stronie API.

2. Przegląd w sklepie
Po tym, gdy aplikacja zostanie już w pełni wykonana i przetestowana chciałoby się od razu wdrożyć ją do sklepu. Google umożliwia takie działanie jeszcze w tym samym dniu, Apple natomiast nie. Tutaj aplikacja najpierw umieszczana jest w przeglądzie. Wówczas testerzy po stronie Apple biorą ją w swoje ręce i sprawdzają, czy ta działa właściwie i czy spełnia wszelkie wymogi. Dopiero później trafia ona do sklepu. W zasadzie tutaj znajduje się ona w lepszej sytuacji, bo gwarantuje wyższą jakość.

Okazuje się, że sposobów na zbudowanie bardzo kasowej aplikacji mobilnej jest wiele. Postanowiliśmy głębiej się na nich skupić i przedstawić je Państwu w dzisiejszym wpisie.
Faktem jest, że niemal połowa z ogromnej ilości aplikacji mobilnych w sklepie App Store nigdy nie będzie w stanie wygenerować zarobku w postaci choćby jednego dolara. Przeważająca część przychodu ze sklepu Apple z rozwiązaniami mobilnymi tworzy jedynie 10 proc. rozwiązań. Czy istnieje więc lekarstwo na sukces owych wybranych? Okazuje się, że istnieje. Wystarczy zapoznać się z poniższymi wskazówkami!

Po 1. Dajmy odbiorcom to, czego oni oczekują
Główna zasada znana wielu twórcom rozwiązań mobilnych to oczywiście Identyfikowanie potrzeb rynku. Cóż, zasada stara, ale jak bardzo aktualna. Pamiętajmy, że nasza aplikacja ma służyć odbiorcom w łatwiejszym życiu, ma być rozwiązaniem ich problemów – ale nie tych, które nam się wydaje, że im towarzyszą, tylko tym, o których oni sami otwarcie mówią!
Jeżeli chcemy zyskać zaufanie odbiorców i zdobyć ich, musimy myśleć o naszej działalności długofalowo, a nie jedynie przez pryzmat pojedynczej publikacji rozwiązania.

Po 2. Stawiajmy na jakość!
Odbiorcy, którzy decydują się na pobranie danej aplikacji, liczą na to, że nie zawiedzie ich ona pod względem jakości – bez względu na to, czy jest ona darmowa, czy płatna. Wystarczy spojrzeć na ranking najlepszych bezpłatnych aplikacji – tam doskonale widać, że wygrane są z pewnością te, które właściwie napisano i zaprojektowano.
Jeżeli aplikacja będzie stale się zawieszać, a user experience będzie po prostu złe, wówczas odbiorca natychmiast ją usunie, a przy okazji być może zostawi negatywną opinię w sklepie.

Po 3. Dostarczajmy intuicyjnych rozwiązań!
Każdy kiedyś pobierał aplikację, która zawierała sporo przycisków. Jednak należy mieć świadomość tego, że idealna aplikacja to taka, której nie trzeba obsługiwać z pomocą instrukcji, czy przewodnika. Należy więc dostarczać bardzo intuicyjnych rozwiązań – odbiorcy właśnie na takie czekają najbardziej!

Po 4. Dajmy odbiorcom coś, do czego chętnie powrócą!
Szacuje się, że ponad ¼ aplikacji zastosowano zaledwie jeden raz. Jeżeli nasza aplikacja jest bezpłatna, ponadto umożliwia mikropłatności podczas jej stosowania – niestety możemy na niej nie zarobić. Sytuacja może ulec zmianie, gdy wyposażymy ją w coś, po co odbiorcy zechcą wrócić.

Po 5. Zachwycajmy odbiorców swoimi rozwiązaniami
App Store to miejsce, w którym powoli zaczyna robić się zbyt tłocznie. Aby nasze rozwiązanie mogło się w nim wyróżnić, musimy dostarczyć odbiorcom czegoś na tyle wartościowego, co na pewno pokona konkurencyjne rozwiązania. Warto skupić się na tym, czego konkurencja nie posiada i właśnie coś takiego zaoferować użytkownikom. Z pewnością ich tym zachwycimy, a oni dostrzegą w nas większy potencjał.

Po 6. Oferujmy darmowy okres próbny
To świetny sposób na to, by zachęcić odbiorców do naszego rozwiązania. Nikt w końcu nie chce kupować kota w worku. Po dokładnym sprawdzeniu, jak działa nasza aplikacja z dużym prawdopodobieństwem chętniej zdecydują się oni na jej zakup, a my będziemy dzięki temu dobrze zarabiać.

Po 7. Uszczęśliwiajmy odbiorców
Jeżeli zadowolimy naszych odbiorców, ci na pewno podzielą się informacjami o naszym rozwiązaniu z innymi i chętniej zakupią kolejne nasze aplikacje, a przy okazji dostarczą nam nowych klientów (swoich znajomych). Najlepszym rozwiązaniem jest po prostu zaoferowanie im wsparcia. Z pewnością nie odniesiemy sukcesu, jeżeli tylko opublikujemy aplikację w sklepie i będziemy bezczynnie czekać na zyski. Takim sposobem nie będziemy mieli dużych szans na długofalowy biznes.

Ekonomika sklepów z rozwiązaniami mobilnymi jest obecnie bardzo dojrzała i ma swoje prawa, w związku z tym tworząc kolejną aplikację, musimy podejść do tego jak do prawdziwego biznesu – wówczas osiągniemy sukces! Pamiętajmy, że nie wystarczy stworzyć rozwiązanie i wrzucić je do sklepu. Aby cieszyć się zyskami, trzeba działać. Wymienione w dzisiejszym wpisie powyższe wskazówki powinny być stosowane przez każdego twórcę rozwiązań mobilnych.

Przygotowanie dobrego briefu wymaga poświęcenia sporej ilości czasu, jednak pomaga wyjaśnić mnóstwo złożonych kwestii. Musi być on przygotowany dokładnie i solidnie. Od tego zależny jest koszt danego projektu, uwzględniona metoda zarządzania, dobór rozwiązań technicznych, a także rezultat finalny.
W jakie elementy musi być zasobny brief dla rozwiązania mobilnego, aby był on właściwy? O tym w dzisiejszym wpisie.

Po 1. Należy odpowiedzieć sobie na pytanie, jaką wartość ma stanowić dane rozwiązanie mobilne dla firmy, jaką rolę ma pełnić, jaka jest jego funkcja
Tutaj należy dokładnie opisać sferę działania firmy oraz cel przyszłego rozwiązania mobilnego. Opiszmy, skąd wzięła się koncepcja na rozwiązanie, z jakiego powodu chcemy ją upublicznić, na czym ona polega i w czym będzie pomocna odbiorcom.
Jeżeli mamy na uwadze naszą konkurencję, wyróżnijmy kluczowe różnice, które dzielą konkurencyjne rozwiązanie. Pracując nad projektem i upublicznieniem aplikacji wydzielimy różnice i przez to zapewnimy unikalność rezultatu finalnego.

Po 2. Należy odpowiedzieć sobie na pytanie, kim jest nasza grupa docelowa i jaki jest kontekst zastosowania
Projektując rozwiązanie mobilne trzeba oczywiście wziąć pod uwagę naszą grupę docelową. Odbiorcy są w tym wszystkim bardzo ważni. To w końcu dla nich zamierzamy stworzyć coś nowego i to oni zadecydują o sukcesie naszego tworu. Analizując grupę odbiorców, trzeba określić m.in. ich wiek, zainteresowania, potrzeby, czy też stopień komfortu w posługiwaniu się technologią.
Kontekst również jest bardzo ważny. Wskazuje on odmienne koncepcje projektowe, wyznacza kierunek projektowania. Poziom jego znajomości powinien być wysoki, ponieważ wtedy będziemy dokonywać bardziej świadomych wyborów.

Po 3. Należy określić charakter i kluczowe funkcje rozwiązania mobilnego
Aplikacje dzielimy najczęściej na: zorientowane na materiały albo zadaniowe.
Wyznaczmy funkcje, w jakie aplikacja ma być wyposażona. Bardzo istotne jest to, co chcemy zaoferować odbiorcom naszym rozwiązaniem.

Po 4. Należy określić treść rozwiązania
Zawartość aplikacji to oczywiście klucz całego projektu. Należy określić jaki będzie podstawowy typ przedstawianych materiałów, z jakich kanałów będą pochodzić, kto będzie je tworzył, a także jak wpłynie to na proces projektowania.

Po 5. Należy przez własny pryzmat przeanalizować, co może sprawić przyjemność odbiorcom
Z pewnością wiele osób ma swoje ulubione aplikacje, z których czerpie na co dzień. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie jakiego typu doświadczenie nam pasuje. W wyniku stworzymy właściwą moc naszemu rozwiązaniu i przygotujemy bazę pod projektowanie drobnych elementów.

Po 6. Należy skupić się na wyglądzie aplikacji
Design i ogólne odczucia stanowią istotną składową pełnego doświadczenia, jakie gwarantuje rozwiązanie mobilne. Określając wykonawcy dokładny wygląd produktu, warto podać jakieś konkretne przykłady, aby zrozumiał on dokładnie, o co nam chodzi. Powiedzmy też, co nie podoba nam się w aplikacjach. Pamiętajmy również, że indywidualne gusta powinny ustąpić preferencjom potencjalnych klientów.

Po 7. Należy skupić się na szczegółach technicznych
Czego dotyczą najbardziej konkretne kwestie, na których trzeba się skupić po tym, gdy zostanie określony ogólny kierunek działania?
– platformy, na którą ma być przygotowane rozwiązanie
– ilości ekranów, z jakich rozwiązanie będzie się składać
– osoby odpowiadającej za projekt graficzny rozwiązania
– typu urządzeń, które mają być obsługiwane.

Po 8. Należy ustalić, jakie środki pieniężne i jaki przedział czasowy zamierzamy przeznaczyć na realizację rozwiązania
Nie są to obligatoryjne kwestie, jednak warto wziąć je pod uwagę tworząc brief. Przedział czasowy znacząco oddziałuje na wycenę projektu rozwiązania, a świadomość posiadanych środków finansowych umożliwia dobranie najkorzystniejszych rozwiązań.

Rynek aplikacji i gier mobilnych jest bardzo rozbudowany. Każdego dnia przybywają tam kolejne rozwiązania. Ich właścicielom z pewnością zależy na tym, by te mogły wyróżniać się jakoś spośród innych i zaciekawić sobą odbiorców. Udostępniając daną aplikację, czy grę do użytku, trzeba zadbać o to, by oceny i opinie na jej temat w sklepie były możliwie najlepsze. Aby zagwarantować sobie wysokie miejsce w rankingu trzeba upewnić się co do tego, czy nasze rozwiązanie spełnia wysokie wymogi odbiorców pod kątem logicznym, użytecznym, a także pod kątem jakościowym.
W końcu każdy chce, by pobrana aplikacja funkcjonowała dobrze na jego sprzęcie mobilnym i żeby była pozbawiona błędów. Szybko postępujący rynek zmusił twórców aplikacji do tego, by tworzyli oni rozwiązania elastyczne i dopasowane do urządzeń mobilnych. Rozwiązania te powinny być kompatybilne z różnymi platformami, systemami operacyjnymi, a także muszą być w stanie obsłużyć wiele rodzajów wyświetlacza. W związku z tym testowanie manualne i automatyczne rozwiązań mobilnych to obecnie konieczność. Automatyzacja pozwala udoskonalić testowanie. Ponadto obędzie się bez powtarzania pracy, można testować przez całą dobę, zapewnione jest szybkie i precyzyjne informowanie o błędach. Innymi atutami są zaufanie odbiorców, dobre oceny na stronie, gwarancja, że rozwiązanie funkcjonuje na wszystkich sprzętach, a także ograniczenie kosztów dotyczących naprawy rozwiązania po upublicznieniu jego odbiorcom.

Z czym można się spotkać w czasie testowania rozwiązań mobilnych?
– z barierami postawionymi przez konkretny OS, gdyż błędy pochodzą z ich indywidualnych źródeł
– emulatory nie przedstawiają realnego zachowania rozwiązania na sprzęcie – a więc trzeba testować aplikacje na prawdziwych sprzętach
– jeżeli rozwiązanie nie instaluje się na sprzęcie, wówczas nie ma możliwości jego testowania
– rozwiązania się crashują i pobierają sporo pamięci
– wystąpić mogą problemy z właściwym wyświetleniem się rozwiązania na różnorodnych rozdzielczościach.

Za pomocą czego można testować?
– za pomocą Robotium
– za pomocą Espresso
– za pomocą UIAutomator
– za pomocą Calabash.

Robotium
To framework, za pomocą którego tworzy się nieskomplikowane, porządnie zautomatyzowane przypadki testowe UI dla aplikacji Android. Z jego pomocą można tworzyć funkcje przypadków użycia, scenariusze testów systemowych, które obejmują różne aktywności tej aplikacji. Posiada on szereg przydatnych sposobów do testowania UI, jest wsparciem dla różnego rodzaju aplikacji. Ponadto jego zaletą są często występujące aktualizacje.

Espresso
Jest to rozwiązanie na Androida, które umożliwia tworzenie solidnych testów interfejsu odbiorcy odrębnej aplikacji. Espresso 2.0 jest elementem Android Support Repository. Stanowi on wsparcie dla API w przypadku wybranych poziomów. Podczas testowania nie trzeba wykorzystywać sklepów. Rozwiązanie to gwarantuje, że aktywność rozpocznie się przed testowaniem i że testy będą funkcjonowały do momentu zakończenia się ostatniej aktywności w tle.

UIAutomator
Jest to rozwiązanie od Google’a, które stanowi wsparcie dla aplikacji natywnych, a także dostęp do pozostałych funkcjonalności systemu. Funkcjonuje jedynie na sprzętach z API powyżej 18. Ponadto nie udziela wsparcia web view.

Calabash
Jest to rozwiązanie, które pozwala tworzyć zautomatyzowane materiały uznaniowe UI na iOS oraz Android.
Rozwiązanie to funkcjonuje przez pozwolenie na automatyczne interakcje UI w aplikacji, np. na naciskanie przycisków, wdrożenie tekstu, sprawdzenie zgodności odpowiedzi itp. Jego realna funkcjonalność staje się wiadoma, gdy jest ono podłączone do Xamarin Test Cloud.

Samo stworzenie aplikacji i umieszczenie jej w sklepie to tak naprawdę początek długiej przygody i ciężkiej pracy nad jej rozwojem.
Zazwyczaj wszystko zaczyna się od jakiegoś ciekawego zamysłu na tego typu rozwiązanie, później w celu jego realizacji wiele czasu przeznacza się na to, by dokładnie opisać je w każdym, najdrobniejszym szczególe. Jednak ile czasu zagospodarowano w całym procesie na to, by porozmawiać z potencjalnymi odbiorcami? Jeżeli niezbyt dużo, jest to błąd, który należy naprawić. Tak naprawdę samo siedzenie przy biurku nikomu nie pozwoli stworzyć produktu, który okaże się być cennym dla odbiorców. Należy przede wszystkim poznać najpierw ich potrzeby, preferencje. Przecież może okazać się, że potrzebują oni czegoś zupełnie innego, niż nam się wydaje. Stworzenie czegoś nietrafnego niewątpliwie wiąże się ze stratą czasu i pieniędzy. Takie rozwiązanie na pewno nie przyniesie nikomu oczekiwanych zysków.

Kiedy jednak komuś zdarzyło się wykonać aplikację i wdrożyć ją do sklepów, jednak odbiorcy są słabo nią zainteresowani, albo porzucają ją krótko po tym, kiedy ją zainstalują, nie warto się załamywać. Mimo tego trzeba szukać sposobów na poprawę takiej sytuacji. Wyróżnia się takie narzędzia, które pozwalają zgromadzić potrzebne dane, a później na ich bazie można rozsądnie pracować nad rozwojem danego rozwiązania mobilnego. Które z nich szczególnie zasługują na uwagę?

My polecamy:

– utworzyć grupę na facebooku. Pozwoli ona zebrać dotychczasowych oraz potencjalnych odbiorców w otoczeniu, które jest im znane, z jakiego potrafią korzystać i któremu poświęcają sporo czasu. Rozwiązanie to będzie łatwiejsze i efektywniejsze w odróżnieniu od dedykowanych for dyskusyjnych. Na tego typu grupy odbiorcy mogą zostać kierowani np. z powitalnych wiadomości e-mail. Odnośnik może być też zamieszczony na stronie www. Kiedy grupa będzie się rozrastać, odbiorcy z pewnością będą mieli sporo pytań i uwag. To pozwoli poznać nieprawidłowości w obrębie naszego rozwiązania, odkryć co nie jest oczywiste, jakich funkcjonalności brak. Ważne, że tego wszystkiego dowiemy się od swoich odbiorców.

– monitorować sieć. W tym celu można skorzystać z wielu dostępnych rozwiązań, które umożliwią obserwowanie sieci i odnajdą określone frazy, co pozwoli nam szybko dołączyć do rozmowy na temat naszego rozwiązania i udzielić pomocy odbiorcom.

– przetestować swoją koncepcję w małym kręgu finalnych odbiorców. Przed oficjalnym udostępnieniem projektu, najlepiej będzie pozwolić wybranym osobom, które pomogły na etapie koncepcyjnym tworzenia rozwiązania, by je przetestowały. Warto nakłonić je do udziału w testach. Pamiętajmy, że uwagi zgromadzone od zaledwie kilku osób będą wystarczające do tego, by podwyższyć jakość i usunąć kluczowe nieprawidłowości.

– zastosować narzędzia analityczne w sklepie. Warto obserwować, skąd odbiorcy odwiedzają sklep. Zgromadzenie takich informacji jest realne i błędem byłoby nie wykorzystać takiej opcji. Kiedy przeanalizujemy ruch w sklepie, dowiemy się, w jakim miejscu najlepiej skupić się na marketingu i na jakich obszarach kontynuować procesy marketingowe, aby jeszcze większe grono odbiorców ściągnęło dane rozwiązanie. Oczywiste będzie także to, jaki kanał marketingowy daje najmniejszą efektywność.

– badać zachowanie odbiorców w obrębie rozwiązania. Warto przekonać się, jak odbiorcy użytkują aplikację. Wyróżnia się różne narzędzia, dzięki którym będzie można to zobaczyć.

Proces tworzenia aplikacji mobilnych należy rozpocząć od podstaw, o których wspomnieliśmy w dzisiejszym wpisie. Najpierw przekonajmy się, czy mamy dobry pomysł na nasze rozwiązanie. Będziemy wtedy bardziej pewni o zyski tego produktu w przyszłości, a także o jego sukces na rynku.

W dzisiejszych czasach na rynku aplikacji mobilnych nie brakuje rozwiązań, które większe firmy it dostarczają odbiorcom zupełnie darmowo, mało tego – jest to dla nich opłacalne!
Bardzo możliwe, że w niedalekiej przyszłości młodzi posiadacze sprzętów mobilnych będą zdziwieni, że jeszcze jakiś czas temu ich dorośli znajomi musieli zapłacić niemal za każdą aplikację, czy inne rozwiązanie technologiczne. Zbliża się jednak ta epoka, gdzie większość tego typu rozwiązań będzie dostarczanych bezpłatnie. Może się to wydawać dziwne. Przecież wszelkie prace związane z kompleksowym stworzeniem aplikacji i dostarczeniem jej na rynek wiązały się z poniesieniem nie małych kosztów, a także z przeznaczeniem sporej ilości czasu. Jaki więc jest sens oferowania jej teraz za darmo?
W dzisiejszym wpisie przedstawimy Państwu segmenty, dzięki którym firmy mogą dostarczać bezpłatnych rozwiązań, ponieważ i tak będą wtedy zarabiać.

Po 1. Dane osobowe to wysoka wartość
Pomimo tego, że odbiorcy nie poniosą żadnych kosztów finansowych za dane rozwiązanie, zapłacą za nie danymi osobowymi. Takie elementy jak geolokalizacja, historia ostatnio przeglądanych kart, porzucone transakcje i wiele innych umożliwiają wykreowanie specjalnie okrojonego zbioru reklam, które dotrą do odbiorców w czasie użytkowania np. powszechnych wyszukiwarek internetowych. Na pewno każdy zdążył zauważyć, że reklamy w kontekście dopasowywane do naszych preferencji spływają na nas, gdy korzystamy z Internetu. Jest to znacznie lukratywny rynek, w obrębie którego możliwe jest zarobienie dużych pieniędzy. Ponadto taki rynek będzie nieustannie ulegał powiększeniu.

Po 2. Pozbawianie zysków konkurencji
Nie da się nie zauważyć tego, że wielkie firmy technologiczne toczą ze sobą bardzo zaostrzoną walkę. Próbują być lepsi w ilości dostarczanych bezpłatnych rozwiązań. Zamierzają nawzajem odbierać sobie tutaj zyski – to główny cel ich działania, które w żadnym stopniu nie jest zabronione. Każdy sposób zgodny z prawem jest dobry na to, by przejąć pozycję lidera.

Po 3. Wizerunek w oczach klientów
Tutaj silnie powiązanym elementem jest również kwestia reklamy i tworzenia wizerunku firmy. Walka związana z dostarczaniem bezpłatnych rozwiązań, prowadzona przez większe firmy pokazuje, że troszczą się one o swoich odbiorców, publikują coraz więcej nowoczesnych rozwiązań i budują stałe relacje z odbiorcami. W rzeczywistości jest to zwodnicza wizja, za którą stoją gigantyczne pieniądze oraz rozgrywka o rynki wpływów.

Po 4. Pozbywanie się mniejszej konkurencji i symbioza większych firm
Odnośnie kreowania więzi z klientami – dostarczanie rosnącej ilości bezpłatnych rozwiązań i ściganie się w dostarczaniu nowoczesnych propozycji produktowych, dużego obszaru dyskowego, poczty online i mnóstwa innych bez wątpienia aktywizują konkurentów. Pomimo tego, że koszty budowy i utrzymania bardzo dynamicznie zmieniających się produktów stale rosną, możliwe korzyści finansowe znacznie dominują nad kosztami. Jednocześnie pozbywają się potencjalnej konkurencji z rynku, która pomimo tego, że nie jest duża i tak mogłaby zabierać innych klientów. Większe firmy mimo usilnej rywalizacji z pewnością nie dadzą rady doprowadzić siebie nawzajem do upadku, ponieważ bardzo dominują na rynku.

Można by twierdzić, że taka walka na bezpłatne rozwiązania jest bardzo pozytywna dla ich odbiorców i klientów. Nigdy jednak nie myślmy, że użytkujemy coś zupełnie darmowo. Nie ponosimy za rozwiązania kosztów finansowych, ale płacimy prywatnością.

Apple zaczyna zmierzać do kompletnego porzucenia App Store. Otwarcie w jakimś stopniu iOS na inne rozwiązania to pierwszy krok w tą stronę. Co prawda, zanim dokona tego w pełni, minie pewnie jeszcze sporo czasu, jednak warto zwrócić uwagę na to, że pojawiają się kolejne źródła otrzymywania oprogramowania.
Na start warto wspomnieć o macOS. Jest to rozwiązanie otwarte, a więc umożliwia zainstalowanie oprogramowania niemal z każdego miejsca.
Jeśli chodzi o iOS, tu sytuacja wygląda inaczej. Apple w niewielkim stopniu kontroluje ofertę oprogramowania na takie rozwiązania i znacznie oddziałuje na ofertę oprogramowania App Store’a. Nie wyróżnia się innego zgodnego z prawem źródła oprócz systemowego repozytorium, by otrzymać aplikacje na sprzęty mobilne. To ulega w pewnym stopniu zmianie.
Mac jest rozwiązaniem otwartym, a więc również aplikacja może zostać pobrana z każdego miejsca.

Bardzo ważnym unowocześnieniem macOS jest kompletna obsługa aplikacji stworzonych dla iPadów. Obecnie dozwolone jest korzystanie z dowolnych ipadowych rozwiązań na Maki.
Nie dochodzi do tego jednak automatycznie, patrząc z perspektywy odbiorcy. Od programistów zależy to, na które platformy skompiluje się ich app. Aplikacja nie będzie mogła zostać załączona na komputerach omawianego typu do momentu, gdy nie zaznaczą oni właściwego fistaszka w swoich narzędziach.
Deweloperzy będą mogli wdrożyć rozwiązanie w systemowym repozytorium, jak również będą mogli dystrybuować je w innych wersjach. Ponadto taka aplikacja będzie mogła być sprzedawana, włącznie z usługami, jakie jej dotyczą, bez potrzeby ponoszenia opłaty względem Apple. Jest to ogromny krok w stronę postępu.

Kilka słów na temat PWA
Powstały one z inicjatywy Google, jednak silnie reklamowane są również przez Microsoft. Obsługuje się je w wersji natywnej przez system Android, Chrome OS oraz Windows, jak również przez przeglądarki Firefox i te bazujące na Chromium. Mogą być one wdrażane w repozytoriach, ale głównie można je pobierać z przeglądarki.
Trzeba jednak podkreślić fakt, że działania nad obsługą PWA w mobilnych rozwiązaniach Apple’a ulegają postępowi. PWA będą funkcjonować bez jakichkolwiek zmian w kodzie na prawie każdym rozwiązaniu – mobilnym oraz stacjonarnym. Ich wyłączenie na jakimś systemie Apple’a mogłoby poskutkować czymś negatywnym dla osób tworzących iOS-a.
Apple do istniejących już segmentów członowych obsługiwania PWA w systemie iOS i iPadOS dołączył kolejne. Od wersji trzynastej rozwiązania tego typu będą wyświetlać się w widoku ich przełączenia z miniaturą, która zobrazuje ich interfejs i stan, tak jak rozwiązania natywne. Obsłuży je też widok dzielonych rozwiązań na iPadOS włącznie z opcją załączenia wielu instancji jednakowej aplikacji.

Apple potrafi skutecznie nakłaniać programistów do swoich planów. Sporo aplikacji jest dynamicznie aktualizowanych do kolejnych wersji, jeżeli tylko ukaże się inne API w systemie, albo inna idea, z jakiej warto czerpać.

PWA są mocno wspierane przez Google i Microsoft, a także przez programistów. PWA tylko przybywa. Nikogo to nie dziwi – stanowią one w końcu wielką wartość dla programistów, którzy raz muszą stworzyć kod i doskonale wiedzą, że będzie on właściwie działał w każdym miejscu. Wszelkie aktualizacje ukazują się bardzo szybko.
Apple z pewnością powinien dołączyć do kluczowego nurtu. Jest jednak na właściwej drodze.

W dzisiejszym wpisie pomożemy twórcom gier mobilnych w podjęciu decyzji odnośnie tego, czy powinni publikować je sami, czy może z pomocą kogoś doświadczonego. Samodzielne publikowanie tego typu rozwiązań jest łatwe, jednak cały czas trzeba mieć na uwadze silnie konkurencyjny rynek. Dlatego wgłębimy się dzisiaj szczegółowo w oba rozwiązania i nakierunkujemy twórców na to lepsze dla nich.

Zalety w przypadku self publishingu:
– całkowita odpowiedzialność za rezultat rozwiązania mobilnego
– zachowanie wolności w wyrazie komfortu twórczego w obrębie własnej pracy
– elastyczna terminowość i samodzielnie wskazane fazy kluczowe
– brak nacisku ze strony współpracowników z zewnątrz
– całkowity udział w pełnych zyskach
– uczucie dumy będące wynikiem samodzielnej pracy
– działanie we własnym tempie.

Zalety w przypadku wydawcy:
– większe źródło zasobów i sieci kontaktów
– silne ukierunkowanie na zyski i optymalizację rozwiązania
– obszerna faza testów i prototypowania – według wymóg i sposobów wydawcy
– możność bazowania na obszernej wiedzy i bazach wiedzy wydawcy
– źródło cennych zasobów danych i badań
– uczucie satysfakcji
– opłata z góry.

Kiedy zdecydujemy się sami opublikować nasze rozwiązanie, musimy skonkretyzować wszystkie swoje cele. To od nich zależy sukces bądź porażka naszej gry. Oczywiście jeśli wszystko nam się uda, na pewno będziemy czuć ogromną satysfakcję.
Jeżeli będziemy czerpać z pomocy wydawcy, możemy liczyć na wsparcie i doradztwo. Ponadto określi on powszechną ścieżkę do sukcesu dla wielu twórców tego typu rozwiązań.

Przed ostatecznym udostępnieniem gry należy ocenić poziom jej działania
Gra, która nie jest grywalna i odpowiednio dopracowana, aby ją zmonetyzować oraz by zachęcić do niej odbiorców – nie powinna zostać opublikowana. Bardzo często wydawcy szczególnie bazujący na analizie danych rozpatrują skonkretyzowane wskaźniki. Ponadto wskaźniki te są głównymi wytycznymi, dzięki którym łatwiej będzie uświadomić sobie możliwości naszego rozwiązania.

1. Beta test rozwiązania mobilnego
Przeprowadzanie testów beta i soft launch bardzo dobrze pozwoli określić wartość danego rozwiązania. Właściwie przeprowadzone tego typu fazy umożliwią nam usunięcie wszystkich bugów, a także wykonanie rzetelnego raportu związanego z głównymi wskaźnikami.

2. Poprawienie retencji
Retencja to bardzo istotny wskaźnik możliwości danego rozwiązania. Informuje o tym, na ile grywalna i zachęcająca jest gra. Wydawcy takich rozwiązań za każdym razem chcą zapoznać się z danymi twórców w tej sferze.

3. Kontrolowanie efektywności monetyzacji
Niewątpliwie bardzo cenną informacją jest to, czy dane rozwiązanie jest w stanie przynieść zyski pieniężne.
Na początek należy określić sposób, w jaki dane rozwiązanie ma generować zyski.

Wyróżnia się kilka koncepcji monetyzacji, na które warto zwrócić uwagę, np. reklamy natywne w rozwiązaniach mobilnych.

Dzięki powyższym działaniom łatwiej będzie stwierdzić, czy dane rozwiązanie może zostać udostępnione odbiorcom.

Publikowanie samodzielne – jakie czynności należy przeprowadzić w ramach tego procesu?

Po 1. Rozeznaj rynek.

Po 2. Przeprowadź testy gry.

Po 3. Przygotuj grę na sklep z rozwiązaniami mobilnymi.

Po 4. Zadbaj o społeczność w obrębie swojego rozwiązania i podkręć hype.

Po 5. Dokonaj optymalizacji rozwiązania na bazie feedbacku odbiorców.

Po 6. Obserwuj komentarze po udostępnieniu.

Publikowanie przez wydawcę – jakie czynności należy przeprowadzić w ramach tego procesu?

Po 1. Sprecyzuj cele.

Po 2. Sprawdź ofertę dostępnych wydawców.

Po 3. Sporządź Pitch.

Po 4. Ustal warunki.

Decydując się na wydawcę uwzględnij 4 podstawowe elementy:
– na ile jest on w stanie zaangażować się w naszą pracę
– czy jest on właściwie dopasowany do naszego rozwiązania
– czy jest on w stanie zaoferować nam właściwą pomoc i doświadczenie
– czy umowa jest dobrze skonstruowana.

Przy tworzeniu kolejnego rozwiązania mobilnego ważny moment stanowi launch nowego produktu, jednak kluczową sferą jest to, by stale udoskonalać i rozwijać nowo wdrożone rozwiązanie.
Po przeprowadzeniu wielu trudnych działań, wdrażamy następne wersje danej gry. Każda następna jest oczywiście coraz lepsza – jednak o ile? Takie pytanie oraz następne dotyczące poprawek jakich należy dokonać w następnym wariancie gry, zazwyczaj pojawiają się w naszej głowie podczas jej rozwijania.
W narzędziu devtodev dołączona została opcja – wersje. Dzięki temu można w pełni przeanalizować, jaki wariant projektu będzie lepszy od uprzedniego. Będzie można w związku z tym stale rozwijać daną grę mobilną.

Jakie zmiany najczęściej poróżniają poszczególne wersje?
– nowelizacje w tutorialu i nowelizacje w aktywowaniu odbiorcy. Podjęcie próby przekształcenia tutoriala danego rozwiązania w zrozumialsze i bardziej ekscytujące, w celu wsparcia odbiorcy w zrozumieniu podstaw rozwiązania i dzięki temu zachęcenia go do rozpoczęcia i kontynuacji gry
– nowelizacji w retencji. Wdrożenie kolejnych opcji w grze, haków umożliwiających zatrzymanie odbiorcy w obrębie gry. Wiąże się to z retencją krótką i długofalową
– nowelizacje w monetyzacji gry. Może tu chodzić o wszystko – od nowszych in-app purchasów po zmiany kolejności nabycia skrzynek w obrębie rozwiązania.

Współczynniki w rozwiązaniu mobilnym:
– współczynnik tutoriala
– współczynnik retencji
– współczynnik monetyzacji gry mobilnej.

Bardzo istotne znaczenie ma również wdrożenie rozwiązania mobilnego bez błędów, a także sprawdzenie nowych odbiorców i odbiorców, którzy wracają do nowszej wersji.
W skład powstałej sekcji – wersje wchodzi 5 raportów:
– realtime – powstały do obserwowania nowo wdrożonego wariantu. Raport aktualizowany jest co godzinę, dzięki czemu w krótkim czasie będzie można wychwycić nieprawidłowości.
Raport przedstawia odbiorców z minionych 2 dób, pokazując osobno nowych odbiorców oraz tych, którzy powrócili z poprzedniej wersji.
Raport przejścia tutoriala obrazuje, czy odbiorcy zakańczają to przejście w pełni.
Ukazuje się lista, z której można wskazać dane, jakie mają zostać przedstawione na wykresie:
– kolejni odbiorcy
– odbiorcy, którzy rozpoczęli przejście
– odbiorcy, którzy nie rozpoczęli przejścia
– odbiorcy, którzy ominęli tutorial
– odbiorcy, którzy skończyli przejście
– odbiorcy, którzy nie skończyli przejścia
– czas trwania przejścia.
Na podstawie raportu będzie można dokonać porównania tego, które wyniki wytwarzają konkretne warianty dla pierwszego, drugiego itd. dnia po wdrożeniu danego wariantu.
Raporty retencji mają zbliżony wygląd.
Można wskazać dzień, bądź dni, jakie mają pojawić się na wykresie. Wspomniane narzędzie określi jak retencja postępuje w czasie fazy życia danego wariantu. Na podstawie raportu będzie można porównać retencję konkretnego dnia każdego wdrożonego wariantu.
Na wykresie widać wartość przybliżonego przychodu generowanego przez odbiorcę w grze w przeciągu 2 tygodni. Można więc w krótkim czasie określić możliwości monetyzacji wariantu i zestawić je ze sobą.
Raport przychodów obrazuje wszystkie przychody uzyskane od jednego odbiorcy w danym wariancie.
Raport odbiorcy obrazuje strukturę odbiorców dla danego wariantu w ciągu minionych 14 dni.
Dzięki temu raportowi można uświadomić sobie sposób, w jaki odbiorcy przemieszczają się z jednego wariantu do drugiego, które warianty ostatnio wdrożono i jaka część odbiorców z nich skorzystała.
Dzięki opcji – wersje można zestawić ze sobą warianty w złożony sposób, co pozwala dostrzec różnice między nimi na każdym poziomie i podejmować trafniejsze decyzje.

Jaka aplikacja zostaje najczęściej wyróżniana?
Wybór danej aplikacji przez Apple jest celowy. Nikogo nie dziwi pewnie fakt, że Apple dąży do osiągnięcia możliwie największych dochodów, a także do kreowania wizerunku rozwiązania iOS w formie platformy z aplikacjami, czy grami najlepszej klasy. Dlatego właśnie rozwiązania, za które trzeba zapłacić, albo takie, które pozwalają na transakcje wewnętrzne zostają często wyróżniane.

Monetyzacja
Zdecydowanie częściej niż gry wyróżnia się aplikacje. W przeciągu ostatniego pół roku udział tych rozwiązań wynosił 70 proc., z kolei w przypadku tych bezpłatnych była to wartość 46 proc. Jeśli chodzi o gry – jedynie 8 proc. z całości było zupełnie darmowych.
2/3 gier wyróżniono na głównej witrynie App Store. Były to gry darmowe z opcją dokonania transakcji wewnątrz rozwiązania. Przekonują one odbiorców do nabycia bonusów, odblokowania następnych poziomów i wszystkich pozostałych kwestii powiększających zyski Apple.
Rozwiązania, których rating osiąga poniżej 4 gwiazdek, nie są często wyróżniane przez Apple. Aby aplikacja została wyróżniona, musi mieć przynajmniej 4,2 gwiazdki, natomiast gra w tym przypadku musi mieć przynajmniej 4,4 gwiazdki. W związku z tym za najważniejsze działanie w momencie planowania koncepcji ASO powinna być praca nad średnim ratingiem. Wtedy będą szanse na zobaczenie takiego rozwiązania na głównej witrynie App Store.

Uniwersalne rozwiązanie
Aby aplikacja została wyróżniona przez App Store, można także dopasować ją m.in. pod iPad i inne rozwiązania bazujące na iOS. Co prawa będzie to bardziej pracochłonny proces, jednak aplikacja dostępna na wielu sprzętach Apple’a to bez wątpienia wielki plus dla osób, które dokonują wyboru.

Dlaczego wyróżnienie może wiązać się z niebezpieczeństwem?
Okazuje się, że zdobycie wyróżnienia może źle wpływać na średni rating aplikacji.
Np. jeżeli serwer gry nie spodziewa się większego grona odbiorców i gra nie działa płynnie, odbiorcy źle ją ocenią, a spora ilość pobrań przeobrazi się w sporą ilość złych opinii. W rezultacie otrzymamy niewysoki średni rating i małe grono odbiorców organicznych.
Jeżeli komuś z Was jest potrzebne wyróżnienie, dzięki któremu wzrośnie ilość instalacji dla Waszej aplikacji, najpierw dokonajcie kluczowej optymalizacji ASO i popracujcie nad grafiką, a następnie zajmijcie się formularzem zgłoszeniowym.

Jak nastawić się na wyróżnienie?
Apple przez okres 2 tygodni rozpatruje dane zgłoszenie. Warto w tym czasie przygotować własną aplikację do uzyskania wyróżnienia.
Aby być możliwie najlepiej nastawionym na takie wyróżnienie, warto po prostu wcześniej wiedzieć o tym, że coś takiego będzie miało miejsce. Rozwiązanie AppFollow pozwala uzyskać informacje o zbliżającym się wyróżnieniu na noc przed całym zajściem. Jest to korzystne, ponieważ developerzy będą mogli spokojnie przygotować serwer i nastawić się na kolejnych odbiorców.
Wszystkie rozwiązanie widoczne na witrynie głównej App Store zostają też odzwierciedlone na witrynie Featured. Można obserwować dane związane z każdym rozwiązaniem i jego wyróżnieniami.

Jeżeli chcecie, aby wzrosło prawdopodobieństwo tego, że Wasza aplikacja zostanie wyróżniona, upewnijcie się, że jest ona cenna dla odbiorców. Następny plagiat Flappy Bird + grafika pikselowa, na pewno nie przekona do siebie Apple’a swoją innowacyjnością. Poszczególne metryki rozwiązania także oddziałują na to, czy Apple decyduje się na jego wyróżnienie. Właściwy rating i dobre opinie na pewno także pozwolą Wam przeważać nad konkurencją w dążeniu do wyróżnienia.

W dzisiejszym wpisie przedstawimy spis zagadnień, z którymi warto zapoznać się zanim wybierzemy konkretne rozwiązanie anty-fraudowe. Dzięki nim lepiej Wam będzie określić i zrozumieć każde rozwiązanie, a także dokonać wyboru tego konkretnego.

1. Kompleksowość wykrycia
Kompleksowość wykrycia wiąże się z rozpoznaniem każdego znanego typu fałszywego fraudu do instalowania. Dzięki najefektywniejszym sposobom można wyznaczyć aktualnie stosowane rodzaje takich fraudów, a także ich kolejne, zmienione wersje. Z biegiem czasu pojawiają się również inne technologie fraudów, np. inteligentne boty i technologie mieszane. Właśnie z tego powodu należy nabyć pewności, co do tego, czy dane rozwiązanie wykrywa każdy typ nadużycia, uwzględniając powyższe.

2. Precyzja w wykryciu fraudów
Aby analiza okazała się być precyzyjniejsza i wydajniejsza, narzędzia przeciwdziałające fraudom powinny sprawdzać kliknięcia, metryczki instalacji i procesy po instalacji, jak również rozpoznawać i monitorować korelacje pomiędzy kontami i dogłębnie wkraczać w badanie danych związanych z konkretnymi akcjami promocyjnymi. Wysoki współczynnik precyzyjności jest jeszcze bardziej kluczowy w momencie, kiedy do czynienia mamy z silnym natężeniem ruchu skutkującym rezultatem skali. Wówczas każdy procent zaobserwowanych fraudów generuje spore koszty.

3. Metoda wykrycia fraudów
Istotne znaczenie ma to, by uświadomić sobie, która metoda jest wykorzystywana przez dostępne dla nas rozwiązania techniczne, gdyż wpłynie to bezpośrednio na kompleksowość i precyzję wykrycia fraudów.
Aktualnie w obrębie wszelkich narzędzi ze sfery eliminowania fraudów, wyróżnia się 2 główne metody ich wykrycia:
a) bazujące na regułach
b) bazujące na uczeniu maszynowym.

4. Przekaz informacji zwrotnych oraz interpretowanie wyników
Kiedy niebezpieczeństwo wychodzi na jaw, narzędzie zwalczające fraudy początkuje różnorodne procesy zależnie od wskazanej przez firmę koncepcji. Właściwe raporty pozwolą nam na zabezpieczenie firmy przed utratą wyczerpującej wizji całego przypadku i ważnych informacji obrazujących nadużycia, a także kluczowe przyczyny pojawienia się ich.

5. Świadomość narzędzi i specjalizowanie się w obrębie wykrycia fraudów
Niekiedy bywa tak, że to narzędzia z niższej rangi w swoich procesach pozwalają pozyskać najefektywniejsze korzyści. Koncentrując się na rozwiązaniu konkretnej przyczyny problemu, narzędzie to pozwala osiągnąć wyższe wyniki w tej określonej sferze.

6. Stopień personalizowania danych
Narzędzie zwalczające fraudy musi uwzględniać charakterystyczne cechy danego rodzaju aplikacji i nie wykorzystywać jednych technik dla wszystkich. Narzędzie uwzględniające wszystkie kluczowe właściwości naszej aplikacji, zagwarantuje kompletniejszy i wiarygodniejszy skutek.

7. Tempo przekazywania wyników
Ten czynnik jest bardzo ważny, gdyż im szybciej rozpoznamy negatywny kanał ruchu przy akacji promocyjnej, tym szybciej będziemy mogli je wdrożyć. Jednak lepiej nie bazować tylko na tym aspekcie, gdyż, by wykryć wszystkie typy nadużyć z ogromną precyzją, trzeba także analizować dane z czasu po zainstalowaniu. Kiedy szybko otrzymujemy wynik, znacznie obniżamy % wszelkich zauważonych fraudów.

8. Stopień oferowanych usług
Dobra jakość usług oferowanego narzędzia, pomocy podczas identyfikacji powodów zaistnienia fraudów, a także decydowania o nieakceptowaniu nieprawdziwych kliknięć, instalacji – stanowi spore znaczenie. Pozwala na oszczędność czasu i pieniędzy, gdyż nie trzeba płacić za ruch, który nie generują prawdziwi odbiorcy.

9. Czy rozwiązanie sprawdza i stosuje najefektywniejsze metody?
Techniki ulegają rozwojowi w bardzo dynamiczny sposób, jednak tak samo sytuacja wygląda w przypadku technik oszustów. Aby nowoczesne narzędzia mogły doskonale wyznaczyć wszelkie typy fraudów, na bieżąco trzeba wdrażać do nich nowoczesne zdobycze technologii.

10. Cena
To oczywiście istotny aspekt, oddziałujący na decyzje jakie podejmujemy. W tym miejscu należy uświadomić sobie, co ma większe znaczenie – wyłącznie cena za oprogramowanie zwalczające fraudy, czy to jak koszt ustosunkowuje się do kwoty, jaką udało się zaoszczędzić dzięki wykorzystanemu narzędziu.

Powyższe zagadnienia są tymi najważniejszymi według nas spośród całej masy innych, z którymi także warto się zapoznać. Sądzimy, że jeśli każdy przeanalizuje dokładnie każde z nich – z pewnością nie będzie miał wątpliwości, co do tego, które powinien wybrać.

Z racji tego, że każdego dnia do popularnych sklepów z aplikacjami mobilnymi, np. do sklepu App Store, dołączają nowe rozwiązania i jest ich tam naprawdę cała masa, każdej kolejnej aplikacji, czy grze mobilnej trudno jest się wyróżnić w takim miejscu. Warto w związku z tym zapoznać się z zagadnieniem ASO.
Według ASO korzystniejsze zoptymalizowanie meta danych aplikacji w danym sklepie z aplikacjami mobilnymi równa się oznacza wyższą jej pozycję w wyszukiwarce. Niewątpliwie większa ilość wyświetleń wiąże się z prawdopodobieństwem następnych instalacji. Pamiętajmy, że aplikacja szybciej odniesie sukces, gdy wyniki konwersji ulegną poprawie.
ASO obejmuje różnorodne działania – wśród nich szczególnie ważnym jest optymalizowanie fraz kluczowych. Pobieżny przegląd zasobu sklepu odpowiada za ok. 60 proc. instalacji rozwiązań. Odpowiednie dobranie fraz w opisie jest pomocne dla naszych odbiorców, ale nie tylko. Jeśli chodzi o Google Play określone wyrażenia gromadzi sklep, a za frazy kluczowe, które promują dane rozwiązanie, odpowiada algorytm. Jeśli chodzi o App Store – tutaj sklep pozwala nam ręcznie wdrażać główne frazy kluczowe w polu.
Następna istotna kwestia ASO to optymalizowanie współczynnika konwersji. Celem każdego twórcy jest głównie to, by stworzyć aplikację, która nie tylko będzie dostępna w sklepie, ale taką, która chętnie będzie instalowana przez następnych odbiorców. U podnóża działania nad konwersją leżą właściwie wybrane ikony, screeny oraz video prezentujące funkcjonowanie aplikacji. Zazwyczaj poszczególne możliwości wybiera się na bazie testów A/B.

Jeżeli wymienione wyżej elementy są zupełnie inne w odróżnieniu do tych, użytych przez konkurencję, ponadto dobrze ze sobą współgrają i są systematycznie aktualizowane, dopełnieniem wszystkiego musi być opis rozwiązania. Właściwie sformułowany, merytoryczny, zrozumiały – pamiętajmy, że odpowiedni opis przede wszystkim pozwala rozwiać wątpliwości odbiorcy przed zainstalowaniem danej aplikacji.
Następnie w optymalizacji ASO ważne są oceny, które przyznawane są przez odbiorców. Na widoczność ocenianego rozwiązania w wyszukiwarce i różnorodnych rankingach wpływa głównie ogólna średnia punktów. Oczywiście nie możemy bezpośrednio wpłynąć na to, w jaki sposób inni wypowiedzą się na temat naszej aplikacji, ale powinniśmy uważnie słuchać odbiorców i być uważni na wszelkie ich myśli. Wyjściem naprzeciw wymaganiom odbiorców będzie również lokalizacja naszego rozwiązania. Strona ofertowa sporządzona w różnych wersjach językowych może być związana z wyzwaniami, których będzie trzeba się podjąć.

Działanie Black HAT ASO
W sklepach Google Play oraz Apple App Store na odbiorców czekają pewne normy, których trzeba przestrzegać promując aplikacje mobilne. Nieustannie obserwuje się ich wzrost, a klienci którzy marzą o sukcesie skłonni są nieco je złamać. O Black Hat ASO mówi się, gdy osoby celowo korzystają z niedopuszczalnych trików, aby ich rozwiązanie było efektywnie zauważalne dla odbiorców.
Kilka metod Black Hat ASO, które są stosowane przez twórców

1. Keyword stuffing – metoda, z której twórcy czerpią najczęściej. Polega na promocji aplikacji na skutek przesadnego zastosowania fraz kluczowych w tytułach, podtytułach, czy opisach. Wykorzystuje się także frazy kluczowe często poszukiwane przez odbiorców, które nie wiążą się w żadne sposób z aplikacją.

2. Zawieranie przez twórcę aplikacji własnych opinii i ocen – taką techniką można łatwo wpłynąć na wysokie pozycje w rankingu sklepu, a także na lepszy odbiór rozwiązania przez odbiorców. Jeżeli twórca z różnych powodów nie ma możliwości samodzielnego tworzenia fałszywych opinii, może je zakupić. Ponadto takie opinie niekiedy zawierają wybrane frazy kluczowe, które właściwie oddziałują na indeksowanie aplikacji.

3. Manipulowanie trendami wyszukiwania – metoda ta polega na kreowaniu trendów na skutek sztucznego wyszukiwania konkretnego wyrażenia i pozycjonowania na nie wybranego rozwiązania. Łatwiejszą metodą pozwalającą podnieść pozycję jest zazwyczaj częste optymalizowanie fraz kluczowych w oparciu o trendy, jakie są aktualne w konkretnym czasie.

4. Gray HAT ASO – takim określeniem nazywa się zbiór metod, wśród których dość powszechną jest nakłanianie odbiorców do pozytywnego ocenienia aplikacji w zamian za jakąś nagrodę.

Twórcy korzystają niestety też z innych metod – m.in. podszywają się pod inne marki, decydują się na płatne instalacje aplikacji, manipulują wynikami i wykorzystują przy tym nazwę wydawcy.

ASO czyli optymalizacja aplikacji pod względem wyszukiwarki dostępnej w sklepach z aplikacjami coraz bardziej zyskuje na popularności. Obejmuje ona zakres działań, które nastawione są na zwiększenie zasięgu, widoczności, a także ilości ściąganych aplikacji.
Każdy powszechnie znany system operacyjny ma własny sklep z aplikacjami:
– system Android – znajduje się w sklepie Google Play
– system AppStore i system Windows Phone znajduje się w sklepie Marketplace.
W dzisiejszym wpisie przedstawimy wskazówki dotyczące poprawnego sporządzenia opisu aplikacji w sklepie Google Play, by dotarł on do szerokiego grona odbiorców takiej platformy.

W sklepie Google Play mówi się o wybranych najbardziej kluczowych czynnikach rankingowych, m.in.:
– o opisie aplikacji
– o dziennej liczbie instalacji
– o dziennej liczbie odinstalowanych aplikacji
– o czynniku mediów społecznościowych – jeśli chodzi o Google Play, tutaj szczególnie istotne jest Google Plus.
Wszelkie działania w zakresie App Store Optimization wiążą się głównie z opisem aplikacji. Optymalizacja aplikacji od strony zwiększania zasięgu w Google Play to zjawisko zyskujące na popularności. W miarę rozwoju tej sfery algorytmy odpowiadające za widoczność aplikacji ulegają wiec nieustannie zmianom.
Zoptymalizowanie opisu aplikacji jest możliwe przede wszystkim wtedy, gdy dobrze zrozumiemy finalnych odbiorców naszej aplikacji – głównie metodę i słowa, po których będą oni szukać aplikacji zgodnej z ich wymogami. Jeśli mamy wiedze z tego zakresu, możemy od razu optymalizować opis naszej aplikacji.

Przede wszystkim wszyscy twórcy muszą zoptymalizować tytuł swojego rozwiązania. W tytule powinna znajdować się jego nazwa – taka, która będzie łatwa do zapamiętania przez odbiorców. Ma to znaczenie, ponieważ spora ilość instalowanych aplikacji pochodzi z polecenia od innych. W takim tytule można też wykorzystać słowa opisujące działanie aplikacji. Trzeba jednak przy tym pamiętać, że zbyt długi opis osłabia cały przekaz.

Kolejny ważny element w tej kwestii to opis aplikacji. Na opis składają się 2 elementy:
– pierwszy widać po przejściu na rozwiązanie zanim rozwinie się opis
– drugi widać po tym jak rozwinie się opis.
W 1. elemencie trzeba w miarę zwięźle napisać o metodzie funkcjonowania rozwiązania. Warto wykorzystać w nim najistotniejsze frazy kluczowe. Pamiętajmy, że ten fragment opisu musi prezentować podstawową zasadę funkcjonowania rozwiązania. W 2. elemencie istnieje możliwość szerszego rozbudowania opisu. Można tutaj dogłębniej opisać działanie naszego rozwiązania. Warto tutaj wykorzystać większą ilość fraz kluczowych, które będą opisywać działanie istotne dla naszych odbiorców.

W ramach wyłącznie treści opisującej aplikację, przykładajmy dużą wagę do screenshotów. Także logo aplikacji jest ważne w jej odbiorze przez odbiorcę, dlatego na tym elemencie również się skupmy.

Istotny czynnik to również stosunek ilości instalacji aplikacji do ich odinstalowań. Jeśli sklep z aplikacjami będzie generował znaczną ilość kolejnych odbiorców, to raczej nie trzeba promować aplikacji, która polega na bezpłatnym okresie testowania naszego rozwiązania.

Na element, na który także trzeba zwrócić uwagę to +1 w Google Plus. Element ten odpowiada opcji „lubię to” w portalu Fb. Nigdy nie starajmy się o sztuczne +1 przydzielane z fikcyjnych kont. Najlepiej poświęcić swój czas na optymalizację aplikacji, a w szczególności trzeba pamiętać o tym elemencie w koncepcji marketingowej, która będzie promować nasze rozwiązanie. Taka koncepcja powinna przedstawiać podobną do siebie komunikację działania rozwiązania.

Wiele akcji promujących aplikacje, czy gry prowadzonych jest na bazie wskaźnika instalacji. To potwierdzenie tego, że odbiorca został zdobyty, a wszelkie działania marketingowe należycie poskutkowały. Jednak Kochava czuwa nad pełnym ruchem wytwarzanym przez odbiorców, a ilość kliknięć, która przypada na instalacje nie zawsze jest zliczana. Powody tego są przeróżne, ale w dalszym ciągu jest to ruch niechciany. Wykrycie fraudów na skutek przeliczenia kliknięć i obserwowanie ich ilości w odniesieniu do ilości instalacji to istotny sposób mobilnych rozwiązań do wykrycia fraudów reklamowych w obrębie połączonych sprzętów.

1. Wysoki wskaźnik kliknięć
Bez wątpienia trzeba przyznać, że ostatnimi czasy dostrzega się znaczną ilość kliknięć w odniesieniu do zainstalowania gier, bądź aplikacji mobilnych. Czy kliknięcia te pochodzą od internautów, czy może z jakiś innych kanałów? Może po prostu są to przekierowania niezależne od nas – w końcu chyba każdy spotkał się z taką sytuacją, gdzie korzystając z jakiegoś urządzenia mobilnego nagle znalazł się w App Storze, zupełnie nie wiedząc jak to się stało.

2. Samonaciskające się reklamy czy może zarejestrowane wyświetlenia?
Jedną z przyczyn znacznej ilości kliknięć są samonaciskające się reklamy. W końcu nie trudno wyobrazić sobie reklamę video zaprogramowaną na wytwarzanie kliknięć w tle jakiegokolwiek włączonego filmu, bez świadomości internauty.
Kolejna przyczyna to fakt, że każde zarejestrowane kliknięcie jest tak naprawdę wyświetleniem. Tutaj należy pamiętać o tym, że nawet najbanalniejszy cel reklamy prezentuje jako pozyskanie najbardziej oczekiwanego celu.

3. Masa kliknięć
Przypadek wymieniony jako ostatni stanowi zasadniczy problem, gdyż webowe reklamy najczęściej nie przekazują ID sprzętu, jakie matchowałoby się z instalacją, dlatego matchowanie używane jest na bazie fingerprint. Jeżeli wygenerowana zostanie masa fałszywych kliknięć, a fragment atrybucji fingerprint jest obszerny, pojawia się plan, gdzie pojedyncze kliknięcie odbiorcy może być przypisane do instalacji innego odbiorcy.

4. Szerzej o atrybucji
Wszystko dotyczy tak naprawdę tego, kto ma możliwość pokrycia obszaru reklamowego kliknięciami, które najczęściej są zgłaszane. Odrzućmy teraz na bok samą opcję widoczności. Zazwyczaj odbiorcy nie ma świadomości tego, w jakim miejscu ukazała się reklama, ale podjął kroki, które skutkowały kliknięciem w tle. Poprzez pokrycie obszaru reklamowego za pośrednictwem kliknięć, jakie pochodzą z innego źródła niż od odbiorcy, Internetu oraz sub-publisherzy, jest im przyznane wynagrodzenie za instalacje, do których i tak by doszło, albo które zostałyby napędzone przez inny kanał.

5. Co z fraudami wiążącymi się z atrybucją?
Marketingowcy aplikacji mobilnych powinni określić jakiś główny średni stopień kliknięć w odniesieniu do instalacji, by mieli świadomość, czego mogą oczekiwać od akcji promujących aplikacje, czy gry.
Warto skoncentrować się na rozwiązaniach zawierających rozbudowaną czarną listę fraudów – tutaj pomocne jest narzędzie Kochava, a także na limitach częstości/ilości wyświetleń oraz kliknięć, które dają spore możliwości – np. dzięki temu wszystkie aktywności, jakie przekroczą dany próg będą uznane za niezweryfikowane działanie, a o atrybucji zadecydujemy my sami. Poprzez specjalne rozwiązania możemy też dowiedzieć się o tym, w jakim momencie zostanie przekroczony taki próg. Wystarczy, że takie limity częstości połączymy z Alertem, który dodatkowo można skonfigurować dla różnych współczynników. Dzięki temu będą docierać do nas informacje w czasie rzeczywistym, w momencie osiągnięcia limitu.

Mobilne gry kasynowe cieszą się licznym powodzeniem, a dodatkowo meta feature’y takiego typu gier są w stanie podwyższyć retencję każdej gry w wersji mobilnej. Gry Social Casino stanowią zasób wiedzy, z jakiej mogą korzystać wszyscy twórcy gier mobilnych. Gry Social Casino są interesujące dla tych, którzy lubią wrażenia i są naprawdę zaangażowanymi graczami, w związku z tym twórcy postanowili rozwinąć poszczególne meta feature’y i tym samym przyczynili się do powodzenia takich tytułów. Chodzi o to, że w tego typu grach można doszukać się wielu takich oryginalnych rozwiniętych elementów lojalnościowych, czy korzystnych możliwości zakupu stanowiących zasadniczą różnicę, a także wartość dodatnią dla obiorców, którzy przeznaczają mnóstwo czasu na takie gry. Tytułowe elementy są ważne dla utrzymania zaangażowania odbiorców.

W dzisiejszym wpisie skupimy się na 4 głównych segmentach, m.in. na:
– typach graczy
– wyzwaniach oraz rankingach
– progresji
– społeczności.

Jakie typy graczy wyróżniamy w kasynach społecznościowych?

Po 1. Gracze dla wrażeń
Ten typ graczy zmotywowany jest ekscytacją wiążącą się z charakterem gier kasynowych oraz stymulacją, której doświadczają grając. Gracze czerpią tutaj przyjemność bez względu na wygraną, czy przegraną.

Po 2. Gracze dla odprężenia
Dla takich osób gry kasynowe są po prostu relaksem, oderwaniem się od rzeczywistości i możliwością rozładowania negatywnych emocji.

Po 3. Gracze dla zabawy
Niekiedy ludzie grają w takie gry dla zachowania kontaktów ze znajomymi, albo dla przerwania rutyny w swoim życiu. Tego typu gry oferują ludziom rolę użytkową, która jest tu cenniejsza od pieniędzy.

Po 4. Gracze z różnorodnych powodów
Czasem ludzie grają w takie gry ze wszystkich powodów, jakie do tej pory omówiliśmy, ale przy tym kierują się też chęcią wygranej.

Czas na feature’y

Wyzwania oraz rankingi
Jeśli zależy nam na graczach grających dla wyzwań i kwestii wiążących się z rywalizacją, musimy koniecznie zadbać o rankingi i play-offy dodane każdego dnia. Elementy zawarte w tytule dzisiejszego wpisu niekiedy stanowią główny powód, dla którego ludzie rzeczywiście podejmują się danej gry. Ponadto wszelkie inne feature’y, które oferujemy graczom, mogą zostać przez nich nie zauważone.

Progresja
Progresja to istotny segment omawianego typu gier – głównie dla graczy, którzy grają dla wrażeń, czy odprężenia. Dostarcza ona graczom większych doświadczeń, niż w sytuacji, kiedy nacisk nakłada się na wygranie np. sesji.
Nie zapominajmy, że w takich grach graczami nie kieruje chęć zarobienia. Ważna wiec dla nich będzie wartość dodana uzupełniająca core gry. Niekiedy przyjmuje ona formę kolejnych feature’ów odblokowujących, czy zbierania nagród.

Segmenty społecznościowe
Są one bardzo ważne w tego typu grach. Musimy mieć tego świadomość.
Caesars Slots ma bardzo dobry system wiadomości, z którego warto czerpać. Umożliwia on osobom grającym na kontakt i nieskomplikowane transferowanie monet. Tego typu feature’y dążą do wzbudzenia większego zaangażowania w społeczności i podwyższenia jakości interakcji w obrębie gry, umożliwiając osobom grającym kontakt wewnętrzny, a także z otoczeniem fanów, którzy myślą podobnie.

Wszystkie wymienione meta feature’y stanowią bardzo dobre źródło inspiracji w czasie optymalizowania współczynnika retencji każdej gry mobilnej. Dzięki nim można także udoskonalić kontakt z osobami grającymi.

Gry hyper-casualowe to bardzo popularny trend minionego roku, jednak w dalszym ciągu zauważa się powiększające się grono kolejnych odbiorców, którzy wkraczają w świat tego typu gier. Taki bieg widoczny jest na podstawie statystyk sklepów z początku bieżącego roku. Istotnym czynnikiem podczas rosnącej bazy odbiorców i rosnących przychodów w sferze mobilnej są reklamy, a także gry hyper-casualowe. Gdy twórcy gier mobilnych nie mają wątpliwości co do ich jakości oraz możliwości zarobkowych jak najbardziej mogą przystąpić do promocji.

Jak właściwie określić budżet na reklamę, aby pozyskać jak najwyższe zyski?
Na początku wyznaczenie budżetu może być trochę trudnym zadaniem, jednak nie warto się zniechęcać. Tak naprawdę budżet można łatwo obliczyć samodzielnie wykorzystując do tego arkusze Google.
Najpierw należy ustalić wszystkie kluczowe wskaźniki skuteczności, czego wymaga symulacja. Jeśli chodzi o gry hyper-casualowe – tutaj zyski czerpie się przede wszystkim z reklam. Nie uwzględniamy więc tutaj zakupów w obrębie gry.

Koszt reklamy za miesiąc
Jest to budżet, jaki chcemy przeznaczyć na reklamę. Stanowi najbardziej kluczowy wskaźnik w całej symulacji. Ostatecznym zamierzeniem jest wyznaczenie wartości, która będzie oznaczała dla nas największy zysk.

Ilość instalacji organicznych w ciągu dnia
Bez względu na to ile pieniędzy wydamy na reklamę, konieczne jest założenie także określonej liczby instalacji organicznych.

Odsetek instalacji organicznych na bazie liczbie płatnych instalacji
Jest to bardzo skomplikowany wskaźnik, który podlega wielu dyskusjom. Podczas prowadzenia płatnych akcji akwizycyjnych, dana gra ponosi awans w wykazie sklepów, co skutkuje zwiększeniem liczby instalacji organicznych.

CPI
Tutaj trzeba określić koszt dla pojedynczych instalacji. Niekiedy jest to utrudnione, zwłaszcza gdy będziemy pracować w wielu krajach i różnorodnych sieciach reklamowych.

eCPM
Jest to budżet wyliczony dla 1000 wyświetleń reklam w danej grze. Istotne jest tu określenie wartości przybliżonej. Będzie ona zależna od tego, jaką sieć reklamową wybierzemy, a także od formatu reklam, które będą wykorzystane w danej aplikacji.

Liczba dziennych wyświetleń dla konkretnego DAU
A więc jaką liczbę wyświetleń reklam generuje pojedynczy odbiorca w ciągu dnia.

Wskaźnik retencji
Najpierw w obrębie gry musimy wyznaczyć konkretne statystyki – np. wskaźnik retencji dla pierwszego dnia, albo wskaźnik retencji dla pierwszego tygodnia. Wskaźnika należy obliczyć w arkuszu kalkulacyjnym.

Koniecznie musimy też obliczyć inne wskaźniki, dzięki którym określimy dla jakiego zakresu reklamy dana gra hyper-casualowa jest najopłacalniejsza.

Mowa o następujących wskaźnikach:
– płatne instalacje w ciągu miesiąca – budżet na reklamę trzeba podzielić przez koszt jednej instalacji
– średnia DAU – jest to ilość kolejnych instalacji na dzień powiększona o grono użytkowników z ubiegłych okresów, którzy pozostali
– przychód w ciągu miesiąca – każdego dnia przybliżona liczba odbiorców wyświetli reklamę przez pewną ilość razy. Każde wyświetlenie to dla nas zysk
– zysk w ciągu miesiąca – jest to przychód uzyskany w ciągu miesiąca umniejszony o miesięczne wydatki ponoszone na reklamę
– marża – jest to zysk osiągnięty w ciągu miesiąca dzielony przez wydatki na reklamę.

Rozwiązanie to od jakiegoś czasu przedstawiane jest w wersji Basic oraz Advanced. Zgodnie ze stwierdzeniem Apple, ich rozwiązanie tworzy konwersję w zakresie 50 proc. Wiąże się to z tym, że co drugi użytkownik jest w stanie pobrać aplikację reklamowaną w płatnych wynikach. Rozwiązanie oferuje jasną, nieskomplikowaną obsługę i łatwe kierowanie kampaniami.

Search Ads Advanced
Search Ads Advanced jest unikatową platformą oferowaną przez Apple. Nowe nazewnictwo stworzono po to, by uniknąć możliwego zamieszania wśród użytkowników. W obrębie Search Ads Advanced twórcy i osoby reklamujące mają możliwość licytowania poszczególnych fraz kluczowych, z ograniczeniem wyników dla użytkowników o określonych właściwościach demograficznych. Ma się tutaj ogromną kontrolę nad prowadzonymi działaniami, bez określonych zahamowań budżetowych dla najniższych i najwyższych stawek rozliczeniowych w modelu CPT. Podstawę stanowi tu ilość wyświetleń aplikacji w wynikach przeobrażonych w wykonanie dalszych kroków przed odbiorcę. Za kliknięcia naliczany jest koszt. Jeśli odbiorcy nie postąpi zgodnie z naszymi oczekiwaniami – nasze kampanie po jakimś czasie nie pojawiają się im wcale.

Search Ads Basic
Rozwiązanie to bazuje na ściśle zautomatyzowanych normach, a budżet rozlicza się wyłącznie za pożądany rezultat. Pozwala ono pozyskać więcej instalacji, bez potrzeby ścisłego zaangażowania się w reklamę.
Funkcjonujący model CPI z opcją wskazania jak najwyższej kwoty za zainstalowanie reklamowej aplikacji stanowi dla wielu bardzo wymierny sposób na pozyskanie odbiorców.
Nie można tutaj szczególnie oddziaływać na targetowanie konkretnej grupy odbiorców oprócz wskazania określonego regionu. Wskazujemy budżet, opłatę za zainstalowanie, a aplikacja będzie widoczna w promowanych wynikach, gdy zatwierdzi to mechanizm Apple. Nie są nam znane frazy kluczowe, które wiążą się z naszą aplikacją z wykorzystaniem algorytmu Apple.
Pomimo tego, że nie pływamy w dużej mierze na metodę funkcjonowania Apple Search Basic, w dalszym ciągu można przygotować aplikację tak, by osiągała lepsze wyniki w sklepie.
Reklama Search Advanced pozwala dynamicznie ustalić jakość słów oraz zwroty z inwestycji bez potrzeby dokonywania zmian np. we frazach kluczowych. Podczas promowania aplikacji można zauważyć, że rozwiązanie to w dużej mierze wpływa na wyniki organiczne.

Co lepsze?
Search Ads Advanced to oryginalne rozwiązanie, które daje nam większe możliwości kreowania kampanii, dostosowywania ich do naszych odbiorców i pracowania nad ulepszaniem konwertowania fraz kluczowych. W ramach tego rozwiązania trzeba oczywiście włożyć dużo poprawnej pracy, by móc skutecznie rywalizować z pozostałymi aplikacjami.
Drugie rozwiązanie to z kolei propozycja Apple jako odpowiedź na konieczność reklamowania aplikacji w gronie osób, które nie są w stanie sami poświęcić czasu na to, by skutecznie dotrzeć do swojej grupy odbiorców. Każde z tych rozwiązaniach jest dobre. Advance dla twórców, którzy są gotów dokonać optymalizacji swoich działań, sprawdzać następne frazy kluczowe i udoskonalać grupę klientów. Basic dla przedsiębiorców, którzy oczekują na dynamiczne i wymierne wyniki w sklepie Apple.

Na starcie kampanii reklamowej aplikacji w Apple Search Ads, najlepiej postawić na narzędzie omawiane jako pierwsze – z opcją targetu na wskazane frazy klucz. Wiele zależy też od budżetu na reklamę, którym dysponujemy i który jesteśmy w stanie przeznaczyć na ten cel.

Projektanci aplikacji mobilnych intensywnie pracują, wykształcając kolejny styl, w jakim zostaną zaprojektowane i zaprogramowane tegoroczne rozwiązania mobilne.

Na czym głównie opierali się projektanci w roku ubiegłym?

Dribble
Dribble w roku ubiegłym wzrosło do kalibru światowego centrum natchnienia dla projektantów aplikacji mobilnych oraz ilustratorów. W obrębie portalu projektanci udostępniają wykonywane prace pod warunkiem otrzymania uprzednio zaproszenia od innego użytkownika. Mowa o Instagramie dla projektantów. Portal powstał wyłącznie dla rozrywki, ale też po to, by mogli się oni tutaj w jakiś sposób inspirować do dalszego działania. Obecnie stanowi istotny punkt wymiany doświadczeń dla ludzi, którzy pracują z obrazem. W tym miejscu dominują m.in. projekty aplikacji mobilnych, ale są tu także dostępne ilustracje. Ubiegły rok należał do tego portalu, z punktu widzenia wielu projektantów oraz przedsiębiorców, którzy szukali doświadczonych pracowników.

Minimalizm i jasne barwy w projektowaniu
Wiele aplikacji w minionym czasie przeszło redesign. Znów postawiono na minimalizm, barwę czarną i przejrzystą typografię w projektowaniu. Z racji tego, że z wielu aplikacji ludzie korzystają każdego dnia, wybrano nieskomplikowane projekty pozbawione przytłaczających treści.
Duże zmiany widać np. w Messengerze na Facebooku. Przeważającą niegdyś barwę niebieską zastąpiono teraz bielą i przejrzystą typografią po to, by komunikator nie męczył odbiorców i nie rozpraszał ich nadmiarem barw.

Potęga ilustracji
Poprzedni rok był także rokiem ilustracji, których mnóstwo ukazało się w aplikacjach mobilnych. Zdominowały one zdjęcia i wykreowały narracje artykułów.

Moda w obrębie aplikacji mobilnych w roku obecnym

Po 1. Sporo ilustracji 3D
Jak wiadomo ludzie w dzisiejszych czasach nigdzie nie wychodzą bez telefonu. Designerzy mają więc wizję sieci, która nie jest płaska, a wychodzi do odbiorców. W ten sposób będzie przypominać realny świat, układ miasta, nasze domy. Ma stanowić część wykonywanych każdego dnia czynności. Takie ilustracje są jednak poważnym wyzwaniem dla designerów. Chodzi o to, by były one oryginalne oraz widoczne.

Po 2. Obrazy technologii jak z Iron Man
Czy ktoś z Was myślał już kiedyś, kiedy nadejdzie taki czas, gdy będzie można poruszać obrazem? Obecnie możliwe jest zwizualizowanie m.in. umeblowanego domu dzięki dedykowanym aplikacjom, które wykorzystują rozszerzoną rzeczywistość.
Bardzo często już teraz aplikacje zachęcają odbiorców do interakcji ze światem rzeczywistym.

Po 3. Dominacja witryn www i aplikacji nad mediami społecznościowymi
W tym roku trend ten ma stać się jeszcze silniejszy niż w roku ubiegłym.
Użytkownicy ostatnimi czasy zdecydowanie bardziej wolą przeglądać różne oferty na witrynach www niż na portalach społecznościowych, ponieważ niejednokrotnie dochodziło do wycieków danych. Jak wiadomo każda strona www w UE jest zobowiązana do tego, by poinformować odbiorców, w jakim celu są jej potrzebne ich dane. Ponadto każda witryna www stanowi dla firmy przede wszystkim reklamę, dlatego nawet kiedy ludzie sprawdzają jakiekolwiek firmowe fanpage, poszukują tam odnośnika do strony internetowej.

Przypuszczać by można, że darmowe aplikacje nie mają związku z żadnymi zyskami dla nas. Okazuje się jednak, że na takich rozwiązaniach można się znacznie wzbogacić.

Reklamy
By taką metodą zmonetaryzować aplikacje, konieczne jest skorzystanie z dowolnej sieci reklamowej – np. z AdMob, która jest dostępna na urządzeniach z systemem Android i Windows Phone.
Sieci reklamowe wielkich graczy to nie jedyne dostępne, z których można skorzystać. Wyróżnia się także mnóstwo platform, które wspomagają monetyzację aplikacji mobilnych. Także istnieje sporo typów reklam w poszczególnych sieciach reklamowych. Wyróżnia się reklamy zawierające tekst, czy grafikę. Zyski płynące z reklam rozlicza się natomiast dwoma sposobami – za kliknięcie, a także za ilość wyświetleń. Wyróżniamy również model rozliczenia CPA. W jego ramach osoba oferująca reklamę ponosi opłatę za każde ściągnięcie aplikacji, w której umiejscawia się jej reklamę. By móc zarabiać poprzez aplikację, trzeba dokonać wyboru i rejestracji we właściwej sieci.
Prowizja powszechnych sieci reklamowych równa się ok. 30 proc. zysków.

Freemium
Reklamy nie są jedyną metodą na zarabianie dzięki bezpłatnej aplikacji. Za powszechny model rozliczeniowy uznaje się system freemium, którego nazwa powstała ze złączenia słowa free i premium. Można się więc intuicyjnie domyślić, że takie rozwiązanie nabywa się zupełnie bezpłatnie, ale jeżeli chcemy skorzystać z dodatkowych funkcjonalności – musimy ponieść w ramach tego opłatę. Mowa m.in. o poszerzeniu miejsca na przechowanie cennych informacji, czy też o dostępie do dodatkowych narzędzi. Odbiorcy są w takim przypadku bardziej skłonni zapłacić. Robią to chętniej niż na zakupach w markecie, kiedy nie mają innego wyjścia, jak zakup płatnej aplikacji.
Niekiedy ma miejsce sytuacja, w której gdy odbiorca długo korzystał z konkretnej aplikacji, stawia na zakup, za niewielką opłatą jej wariantu bez reklam.

Wybierając rozwiązanie freemium nie zapominajmy o tym, żeby utrzymać właściwy stosunek funkcjonalności dostępnych darmowo do tych, za które trzeba zapłacić. Jeżeli zaoferujemy odbiorcy zbyt dużo za darmo, nie zakupi on rozszerzeń, bo nie będzie miał takiej potrzeby. Jeżeli z kolei będzie ich mało, odbiorca szybko może zrezygnować z używania aplikacji, a zapłaci za nowe funkcje wyłącznie wtedy, gdy aktywnie będzie używał aplikacji i będzie to dla niego opłacalne. Mikropłatności dokonywane w obrębie takiego rozwiązania wiążą się z pozyskaniem sporych zysków, pomimo prowizji, jaka w tej sytuacji jest pobierana też przez sklepy. Miejmy w świadomości to, że każda metoda płatności oferowana w systemie mikropłatności musi się zgadzać z regulaminem sklepu, w jakim produkt się znajduje.

Zanim otrzymamy zyski, musimy ponieść koszty
Zanim aplikacja przyniesie nam zyski, musimy w nią trochę zainwestować. Ważne jest jej wykonanie, ale także ulokowanie w sklepie. Na niektórych platformach opłatę za umieszczenie aplikacji pobiera się raz, a na innych regularnie np. co rok.

1. Aplikacje natywne

Plusy:
– całkowicie natywny UX, a więc wygląd i zachowanie aplikacji jest dokładnie takie, jakie powinno być na konkretnej platformie
– bardzo wydajne aplikacje
– niewielkie wykorzystanie zasobów
– łatwy dostęp do hardware’u, czyli wykorzystanie kamery itd.
– brak uzależnienia od innych rozwiązań z zewnątrz, których pomoc może być zaniechana
– możliwość szybkiej reakcji na aktualizowanie oprogramowania konkretnej platformy mobilnej z uwagi na to, że nie występują pośrednicy
– spore community, jakie utworzyły się w obrębie każdej platformy. Wiąże się to z wieloma dostępnymi rozwiązaniami w sieci, jakich używamy niemal każdego dnia.

Minusy:
– brak jednolitej przestrzeni programistycznej. Języków programowania jest w zasadzie tyle samo, ile platform
– kodem nie można dzielić się pomiędzy platformami – konkretny fragment tej samej pracy będzie więc trzeba powtórzyć tyle razy ile jest platform, na które zamierzamy wdrożyć aplikację.

2. Aplikacje hybrydowe

Plusy:
– raz napisany kod pozwala uzyskać aplikacje na każdą platformę mobilną
– wykorzystywane są bardzo powszechne języki – m.in. HTML.

Minusy:
– aplikacje te nie są tak wydajne, jak rozwiązania natywne
– w dostępie do hardware’u postawione są pewne bariery
– problem dotyczy także UX/UI. Kod pisany jest raz na wszystkie platformy, a więc UX także wychodzi jeden i w związku z tym nie do końca pasuje do konkretnej platformy
– bardzo małe community w stosunku do tych zebranych w obrębie rozwiązań natywnych
– uzależniamy się od dostawców z zewnątrz
– konieczne jest zdobycie nowej wiedzy – dość charakterystycznej dla konkretnego narzędzia.

3. Aplikacje natywne cross-platformowe
Jest to mieszanka najlepszych właściwości dwóch powyższych rozwiązań

Plusy:
– wysoka wydajność i niskie wykorzystanie zasobów sprzętu
– można dostosować w pełni natywny UX/UI
– niemal całkowite pokrycie api hardware’u
– kod może być dzielony pomiędzy aplikacje na określone platformy.

Minusy:
– uzależnienie od dostawców z zewnątrz
– występuje narzut co do rozwiązań natywnych, przede wszystkim na skutek dodatkowego stopnia abstrakcji, który pozwala nam pisać aplikacje w jednym języku
– fragment kodu napisany raz i dzielony jest mały w odróżnieniu od aplikacji pisanych np. w HTML
– kroczące community – możemy napotkać na problem, na który trudno będzie poszukać rozwiązania w sieci.

Które rozwiązanie kiedy wybrać?

– natywne – jest to bardzo pewne rozwiązanie. Przy okazji tutaj mamy możliwość bycia bardzo blisko danej platformy, na jaką piszemy. Ponadto w odróżnieniu od pozostałych narzędzi – wybierając to rozwiązanie najlepiej doprowadzimy aplikację do właściwego wyglądu i zachowania dla konkretnej platformy.

– hybrydowe – tutaj możemy zyskać sporo czasu, a także silnie zredukować koszty. Zaleca się postawienie na to rozwiązanie, jeśli nie chodzi nam o w pełni natywny wygląd. Można je wybrać, jeżeli zależy nam np. na aplikacji na potrzeby imprez.

– natywne cross-platformowe – skraca czas i koszty wytworzenia, ułatwia utrzymanie, a przy okazji – powstała aplikacja nie traci szczególnie na jakości.

Być mobile-friendly, czyli jakim?
Kiedy komputery coraz częściej zastępowane zostają urządzeniami mobilnymi, ważne znaczenie jeśli spojrzeć by na stronę organizacji, ma to, aby jakość w dostępie do narzędzi oraz danych dla użytkownika lub pracowników nie została w wyniku tego pogorszona.

Cel ten można zrealizować na wielu płaszczyznach. Tą najważniejszą jest zadbanie o responsywność strony, czyli wdrożenie jej w wersji mobilnej. Mimo tego, że jest to takie ważne i dość popularne, w naszym kraju nadal stanowi wyzwanie dla wielu posiadaczy stron. Niestety tylko 5 proc. firm w naszym kraju dysponuje witryną www w formie mobilnej. Przyszłościowo wygląda to na szczęście korzystniej, ponieważ prawie połowa firm zamierza wykonać albo przekształcić swoją witrynę do wersji responsywnej.
Kolejną płaszczyzną, jaka mogłaby świadczyć o przewadze konkurencyjnej jest aplikacja wykonywana dla odbiorców, współpracowników, bądź pracowników. Najlepszym rozwiązaniem jest wykonanie aplikacji, a później zamieszczenie jej np. w Google Play. Wdrożona w takiej formie aplikacja pozwala zazwyczaj również na prezentację firmy, jej oferty, a także zarządzanie nią. Dzięki temu może do niej dotrzeć szerokie grono odbiorców. Dostęp do właściwych zasobów jest sprawdzany na poziomie aplikacji.

Co stanowi zagrożenie na poziomie wykonywania i publikowania aplikacji firmowych?
Aplikacje mobilne w samej firmie zazwyczaj wspomagają działania biznesowe bazujące na funkcjonującym już systemie informatycznym albo na procesie, który od dłuższego czasu prowadzony jest manualnie. Już w momencie analizowania można dostrzec zniechęcenie klientów do różnorodnych modyfikacji działania biznesowego, co niekiedy może przyczynić się do silnego spadku użyteczności aplikacji mobilnej.
Istotną kwestią w zakresie aplikacji mobilnej przeznaczonej do wspomagania pracy w firmie stanowi jej backend. Sama aplikacja nie jest w stanie rozwiązać problemów, jakie tam istnieją. Wyróżnia się mało scenariuszy, w jakich aplikacja mogłaby skutkować wymiernymi rezultatami dla organizacji. Na tą płaszczyznę trzeba więc spojrzeć nieco inaczej – jak na aplikację w parze z usługą, na podstawie której funkcjonuje.

Rozwiązania i technologie
Bardzo istotne jest także właściwe dobranie narzędzi, przy użyciu których zarządza się sprzętami, aplikacjami i polityką bezpieczeństwa firmy. Wyróżnia się różne podejścia do zarządzania sprzętami mobilnymi w firmie, które różnią się powłoką funkcjonowania:

– Mobile Device Management – umożliwia kontrolowanie sprzętów mobilnych pracowników, zmniejszając ryzyko utraty danych firmowych
– Mobile Application Management – oprogramowanie służy do kierowania konkretnymi aplikacjami na sprzętach i ich bezpieczeństwem
– Enterprise Mobile Management – jest to połączenie dwóch powyższych rozwiązań. Umożliwia ono ochronę sprzętów aplikacji oraz treści, przy tym pod uwagę brana jest również polityka bezpieczeństwa firmy
– Mobile Enterprise Application Platform – podstawowym jego fundamentem jest serwer, który funkcjonuje jako mobilny middleware. Umożliwia opublikowanie i utrzymanie kilku odmiennych aplikacji, jednocześnie tworzy backend na podstawie funkcjonujących systemów.

Jaki system najlepszy?
Dobranie systemu do kierowania sprzętami, aplikacjami oraz polityką bezpieczeństwa firmy musi mieć miejsce z uwzględnieniem systemu operacyjnego, jaki jest obecny na sprzętach mobilnych. Ponadto ważna jest także wersja systemu. Warto zwrócić tutaj uwagę na takie systemy jak Android, Windows oraz iOS. Udostępniają one podobne możliwości dla odbiorców indywidualnych. Całkiem inna sytuacja jest w przypadku aplikacji wykonywanej i rozwijanej dla wspomagania działań wewnątrz firmy – tutaj najlepiej sprawdza się Windows 10.
Nie można być obojętnym wobec rozwiązań mobilnych, gdyż wtedy organizacji poważnie zagraża ryzyko spadku jej konkurencyjności. Obecnie, kiedy Mobile Enterprise w naszym kraju dopiero co się rozwija, znacząca może być analiza potencjalnych szans, jakie się z tym wiążą w odniesieniu do konkretnej organizacji.

Podejrzyj źródła ruchu na swojej witrynie w portalu sprzedawcy, który prowadzi do zainstalowania aplikacji.
Monitorowanie instalacji umożliwia gromadzenie i wysyłanie informacji z aplikacji mobilnej na konto Analytics, aby udostępnić je w raporcie – Źródła aplikacji mobilnych.
By móc dokonać konfiguracji monitorowania instalacji aplikacji mobilnej, należy podjąć czynności, które przedstawimy w dzisiejszym wpisie.

Po 1. Uruchamiamy monitorowanie instalacji aplikacji na własnym koncie.
W przypadku Androida monitorowanie instalacji w Analytics jest bezpośrednio uruchomione dla aplikacji na ten właśnie system. Nie trzeba tu więc niczego więcej robić.

W przypadku iOS’a, by uruchomić monitorowanie instalacji na koncie Analytics należy:
– zalogować się na konto Google Analytics
– kliknąć opcję Administracja i przejść do usługi, jaką zamierzamy edytować
– w sekcji Usługa trzeba kliknąć Ustawienia usługi
– w panelu Śledzenie kampanii iOS należy kliknąć przełącznik, by wskazać dla niego ustawienie „wł.”
– kliknąć Zapisz.

Po 2. Aktualizujemy pakiet SDK Analytics.
W przypadku Androida jego programiści są zmuszeni zmodyfikować poszczególne wiersze w pliku manifestu.
W przypadku iOS’a należy zaktualizować aplikację w taki sposób, by stosować w niej pakiet SDK Analytics na iOS. By użytkować monitorowanie instalacji aplikacji w Analytics, aplikacja musi posiadać dostęp do identyfikatora iOS dla osób reklamujących.

Po 3. Konfigurujemy kampanie niestandardowe.
Kampanie niestandardowe są funkcjonalnością Analytics, jaka dołącza parametry do adresu URL Twojej witryny w portalu osoby sprzedającej, na jakiej odbiorcy ściągają Twoją aplikację. Parametry te pozwalają określić z którego portalu sprzedawcy tworzy się Twój ruch.
Należy dokonać konfiguracji kampanii niestandardowych dla wszystkich platform, z jakich korzystamy.

Pozostałe kroki

Tworzymy kampanie reklamowe i zarządzamy nimi
Kiedy dokonamy konfiguracji monitorowania instalacji aplikacji mobilnych za pośrednictwem Analytics, możemy obmyśleć koncepcję reklamową oraz treści. Sposób, w jaki będziemy tworzyć nasze kampanie reklamowe i kierować nimi, będzie w dużej mierze oddziaływał na liczbę odbiorców, którzy ściągną naszą aplikację. Musimy ustalić grupę docelową, przekaz naszych reklam oraz sieć reklamową, jakiej będziemy używać.
Bez względu na odpowiedzi na te pytania, nie zapominajmy o utworzeniu niestandardowych adresów URL dla wszystkich reklam, czy kampanii. Adresy te muszą przekierowywać do witryny pobierania. Takie oznaczone tagami adresy URL muszą zostać umiejscowione w każdej reklamie. Dzięki temu dowiemy się, jakie reklamy najbardziej skutkowały zwiększeniem liczby odwiedzin na witrynie pobierania.

Kontrolujmy dane za pośrednictwem raportu Źródła aplikacji mobilnych

Kiedy dokonamy wymienionych czynności, właściwe informacje ujrzymy w raporcie Źródła aplikacji mobilnych. Raport ten pomoże nam zobaczyć, jakie czynniki przyciągają odbiorców na naszą witrynę pobierania w konkretnych portalach sprzedawców.

Użytkownikom telefonów i tabletów aplikacje mobilne nie są obce. Z roku na rok obserwuje się coraz większą ich liczbę na rynku. Pełnią one funkcję rozrywki, ale też edukacji, a nawet służą pomocą w prowadzonym przez nas biznesie.

Światowy rynek aplikacji mobilnych
Aplikacje mobilne i wszystkie dzisiejsze technologie kojarzą nam się głównie z bogatymi państwami, jednak to nie do końca właściwe skojarzenie. Oczywiście mocno rozwinięte państwa chętnie wykorzystują najnowsze technologie, ale przecież na świecie wyróżnia się też sporo rynków, które rozwijają się w naprawdę szybkim tempie i w wyniku tego także sięgają po nowe zdobycze. Związane jest to także z używaniem telefonów i tabletów. Podobna sytuacja panuje w krajach, które są wysoko rozwinięte. Ich mieszkańcy chętnie używają aplikacji, które przeznaczone są m.in. do komunikowania się.
W ciągu roku liczba pobrań aplikacji na urządzenia mobilne jest naprawdę zaskakująco wysoka – tak samo jak liczba transakcji, które wiążą się z tymi aplikacjami.
Ilość dostępnych aplikacji coraz bardziej się powiększa, w dodatku w szybkim tempie. Także liczba ich pobrań nieustannie rośnie. Każdy w końcu jest ciekaw wszystkich funkcji swojego telefonu czy tabletu.

Krajowy rynek aplikacji mobilnych
Mieszkańcy naszego kraju z większą chęcią instalują aplikacje mobilne w swoich telefonach czy tabletach. Zazwyczaj są to programy związane z pocztą, nawigacją satelitarną, czy obróbką zdjęć. Ponadto bardzo popularne są też gry.
Ostatnimi czasy coraz więcej powstaje też aplikacji, które dedykowane są konkretnej grupie odbiorców, np. lekarzom, czy miłośnikom konkretnego sportu. Aplikacje tego typu dają możliwość kontrolowania np. diety, treningów, zdrowia.
Aplikacje mobilne oferowane są także zupełnie za darmo – nie wszystkie, ale obecnie jest ich sporo. Ich pobranie na swój sprzęt jest bardzo łatwe.

Uwzględniając popularność sprzętów mobilnych i ilość pobrań aplikacji, możemy być pewni, że ta sfera biznesu będzie w kolejnych latach ściśle się rozwijać. Nie powinno to nikogo dziwić – w końcu kupujemy coraz więcej telefonów i tabletów. Tworzone są także takie modele, które dedykowane są rynkom krajów, które się rozwijają. Takie proste sprzęty umożliwiają wszystkim zetknięcie się z nowoczesnymi zdobyczami techniki.
Sprzęty mobilne są obecne w codzienności wielu osób. Ludzie mają je ze sobą w pracy, czy na spacerze. W związku z tym nikogo nie powinno dziwić to, że wykonawcy aplikacji mobilnych na wszelkie sposoby próbują zainteresować swoimi rozwiązaniami jak największą grupę ludzi.

Po 1. Piractwo nie jest wygodne
Kiedyś nie było praktycznie żadnej różnicy pomiędzy zakupem np. pirackiej płyty, a legalnej. Różnica była tylko w cenie, dlatego ta pierwsza opcja była bardziej kusząca. Obecnie jest zupełnie inaczej. To pobranie legalnej aplikacji jest zupełnie łatwiejsze od szukania pirackiego pliku w sieci. Także łatwiejsza jest dalsza aktualizacja programów.
Tak samo jest z muzyką, czy filmami. Te legalne mają o wiele lepszą jakość, są lepsze pod względem technicznym od tych pirackich.

Po 2. Aplikacje, za które trzeba zapłacić są metodą na klęskę urodzajną
Kiedy wydajemy za coś pieniądze, z reguły kupujemy to bardziej świadomie i mamy inne spojrzenie na dany produkt, bardziej go cenimy. Po zapłaceniu za aplikację, nie instalujemy już tych niezbędnych i nie zaśmiecamy pamięci naszego urządzenia.

Po 3. Pirackie aplikacje to ściągnięcie złośliwego oprogramowania
Jeśli ściągamy nielegalną aplikację, musimy wiedzieć, że wcześniej została ona złamana oraz upubliczniona. Jeżeli ten, kto się tego dopuścił, czerpał z czyjejś pracy, z pewnością będzie teraz w jakiś sposób czerpał z nas. Łatwo jest wdrożyć złośliwe oprogramowanie na witrynie z nielegalnymi plikami, czego nie można powiedzieć o wdrażaniu go do legalnych sklepów. Lepiej jest korzystać z powszechnych sklepów. Wiąże się to z mniejszym ryzykiem, że trafimy na nielegalne źródło.
Pamiętajmy też, że jeśli mielibyśmy problem z plikami – oficjalne sklepy nie zostawią nas z tym samych, ale jeśli pliki zostaną pobrane z jakiegoś nielegalne miejsca – pozostanie nam powiedzieć sobie „trudno”.

Po 4. Jeżeli piracimy, wspieramy rynek mikropłatności
Wkładanie rzeczywistych pieniędzy w internetowe dobra, bez jakich gry często nie można przejść, to dla odbiorców niekorzystna sytuacja. Każda mikropłatność jest jednak zła, a wina za nią ciąży tylko na piratach.

Po 5. Piractwo jest złe
Piractwo jest złe, szczególnie jeśli chodzi o gry i aplikacje. Wiele powszechnych programów rozwijanych jest przez pojedynczych programistów, a dla nich liczy się każda płatność za trud włożony w stworzenie konkretnego pliku. Już nawet dlatego każdy powinien godzić się na to, by legalnie zapłacić za daną aplikację.

Działania marketingowe kierowane są do odbiorców mobilnych jak i stacjonarnych z jednakowym celem – zawsze chodzi o to, by nakłonić ich do zakupu jakiegoś określonego przedmiotu. Różnica jest jedynie w narzędziach, a dokładniej – w ich stosowaniu na wymienionych szczeblach. Twierdzi się, że to urządzenia mobilne wniosły nowe możliwości do świata marketingowego. Jednak bez względu na medium, marketing zawsze musi być efektywny, musi umożliwić firmie osiągnięcie możliwie największych zysków. Warto w związku z tym przemyśleć wybór narzędzi oraz metod.

content marketing – ta koncepcja stosowana jest w sferze mobilnej oraz stacjonarnej sieci. Jednak, by osiągnąć zbliżony poziom efektywności na każdej płaszczyźnie, nie możemy zapominać o barierach wynikających ze swoistości zachowań mobilnych odbiorców oraz wielkości sprzętów przez nich wykorzystywanych. Szczególne znaczenie mają tu treści, które muszą zainteresować odbiorców. Najważniejsze informacje muszą być zawarte w przejrzysty sposób. Być może odbiorca ich nie zobaczy, jeśli tekst będzie długi, a one będą na jego końcu. Jeżeli zależy nam na tym, by mimo wszystko zajrzał on na dół – musimy jakoś szczególnie go do tego przekonać.

priorytety – sprzęty mobilne mają zupełnie inne rozmiary ekranów w odróżnieniu od urządzeń stacjonarnych. Z tego powodu ich użytkownikom można zaoferować wyłącznie jedno wezwanie do działania, które później będzie przewijało się w skutkach. Ustalmy więc, które z nich jest dla nas priorytetowe.

lokalizacja – wiele haseł wprowadzanych w wyszukiwarkę mobilną związanych jest z lokalizacją. W związku z tym kampanie muszą być tu możliwie najlepiej synchronizowane z planem dnia, a szczególnie miejscem przebywania odbiorcy. Efektywność w tej sferze będzie uzależniona od dopasowania wyników do obecnego miejsca przebywania odbiorcy i jego wymóg, które się z tym wiążą.

specyficzność zachowań odbiorców mobilnych sprzętów – kiedy planujemy kampanie reklamowe dla odbiorców mobilnych, nie zapominajmy o pewnych przyzwyczajeniach, które odbiegają od innych odbiorców. Mobilni użytkownicy praktycznie nie rozstają się ze swoimi sprzętami, ale ich kontakt z nimi jest krótki. Kampania mobilna musi więc być tworzona w zupełnie innym stylu. Wszelkie informacje kierowane do tych osób muszą być krótkie, przejrzyste i interesujące.

zamiary odbiorców – bardzo często zamiary użytkowników mobilnych i stacjonarnych różnią się między sobą. Użytkownicy często w wolnej chwili przeglądają na swoim urządzeniu mobilnym jakieś oferty sprzedażowe, ale ostatecznie zakupu dokonują za pośrednictwem sprzętu stacjonarnego. To, czy rzeczywiście dokonają oni transakcji zależy w głównej mierze od tego, jak przedstawimy im ofertę w sferze mobilnej.

dominująca ilość obrazów – kluczem do sukcesu w sferze mobilnej jest grafika – duża, zwracająca uwagę odbiorców. To ona działa na ich emocje, zdecydowanie silniej niż np. zbyt duża ilość tekstu.

dźwięk – często użytkownicy mobilni zerkają do swoich sprzętów, gdy np. przebywają w towarzystwie. Jeżeli więc wykorzystujemy automatycznie włączające się reklamy video – wyłączmy dźwięk.

Okazuje się, że nie każda aplikacja mobilna może odnieść sukces. Spora część polskiego społeczeństwa decyduje się na zainstalowanie najwięcej dwóch aplikacji w ciągu miesiąca. Ponadto wiele z tych aplikacji jest otwierana jedynie raz – po instalacji, a później odchodzi w zapomnienie.
Dzięki skutecznej reklamie aplikacji możemy nakłonić odbiorców do pobierania i częstego korzystania z naszych rozwiązań. W dzisiejszym wpisie przedstawimy więc sposoby na reklamę aplikacji mobilnych.

1. Aplikacja widoczniejsza dzięki ASO
ASO znacznie poprawia i zwiększa widoczność aplikacji w sklepie. Każdy sklep jest oczywiście inny, ale mimo tego istnieją takie sposoby, dzięki którym każda aplikacja zyska na widoczności w sklepie. Istotny jest odpowiedni dobór fraz kluczowych, tytuł aplikacji, interesujący opis, a także oryginalna, rzucająca się w oczy ikona. Mile widziane są screeny aplikacji, na których przedstawiono odbiorcom działanie. Oczywiście wielką zaletą są też komentarze oraz opinie, które także wpływają na liczbę pobrań. Zadbajmy więc o te elementy.

2. Promocja oraz content marketing
Dobry tekst może sprzedać, content – pozyskać leady. Przy promocji aplikacji mobilnych nie da się nie uwzględnić content marketingu. Wiele jest sposobów, którymi można się posłużyć. Ustalmy najpierw co chcemy przekazać i komu konkretnie, a później – jak tego dokonamy. Dzisiaj bardzo popularne są blogi, którymi warto się posłużyć. Wymagają one jednak mnóstwo pracy oraz pomysłów. Każda treść musi być bardzo dobrze zaprezentowana, dlatego blog powinien być prowadzony przez kogoś kompetentnego. Wpis na zewnętrznym portalu przyczynia się do większej rozpoznawalności aplikacji i pomaga dotrzeć do grupy docelowej. Warto też zadbać o recenzje i różnorodne reklamy.

3. Płatne reklamy Google Ads
Zasięg Google pozwala dotrzeć do sporej liczby odbiorców w każdym miejscu. W skład reklamy w Google wchodzi reklama aplikacji w sklepie, reklama w sieci wyszukiwania, a także reklama w sieci reklamowej albo wideo. Reklama w wyszukiwarce pozwala pozyskać dobrych pod względem jakości odbiorców. Dzięki Google można inteligentnie targetować reklamy, które bezpośrednio pojawiają się jedynie w urządzeniach, które są kompatybilne.

4. Social media
Social media może wspomóc promocję aplikacji poprzez działania płatne albo bezpłatne.
Reklama aplikacji, która ma skuteczniejszy wpływ to przede wszystkim ta płatna, ponieważ szybciej przynosi rezultaty i dociera do szerszego grona odbiorów. Działania bezpłatne z kolei dają możliwość zaangażowania społeczności. Dobrze prowadzone media społecznościowe oraz celne reklamy reklamują aplikacje, dlatego warto mieć je na uwadze.

5. Pomoc influencerów
Polecenia aplikacji mają duże znaczenie dla ich promocji. Warto zwrócić się po opinie dla influencerów, którzy właśnie takimi poleceniami się zajmują. Kiedy wybieramy influencera, najpierw zbadajmy jego oglądalność, czas trwania sesji, częstość publikacji i zaangażowanie użytkowników. Jego obserwatorami musi być taka grupa osób, do których my właśnie chcemy dotrzeć. Influencer jest blisko odbiorców i oddziałuje na ich decyzje zakupowe. W wyniku jego działania możemy odnieść ogromny sukces.

6. Real-Time Marketing
To rozwiązanie także wspomaga promocję aplikacji mobilnych. Reaguje ono w czasie rzeczywistym na wszystkie bieżące sytuacje oraz zachowania odbiorców.

Aplikacja Progressive Web Application jest połączeniem wszystkiego tego, co najkorzystniejsze z używania wersji przeglądarkowej własnej aplikacji i natywnej, jaką instalujemy na naszym sprzęcie. Przez to poziom konwersji bardzo silnie wzrasta.

PWA – określenie

Aplikację PWA napisano w języku webowym. Działa ona identycznie jak aplikacja natywna. Istotną jej kwestią jest opcja ściągnięcia danej aplikacji i dopięcie jej do ekranu naszego sprzętu z panelu przeglądarki. Odbiorca nie ma więc potrzeby wchodzenia m.in. do Sklepu Google Play, by tam jej szukać i dopiero instalować.
Czy aplikacja będzie działać na Androidzie i na platformie iOS?
Nasza aplikacja będzie funkcjonować na systemie Android oraz na platformie iOS, jeśli bez problemu przejdzie testy z Google Lighthouse.

Jak dowiedzieć się, czy dana aplikacja spełnia wymogi?

Jeśli chcemy dowiedzieć się, co trzeba zrobić, by nasza aplikacja spełniała wymogi skorzystajmy z rozszerzenia Lighthouse. Jest ono dostępne pod Google Chrome. Po tym jak dokonamy jej instalacji, wejdźmy na aplikację, jaką będziemy testować i naciśnijmy „Generuj raport”. Tutaj doskonale sprawdzimy się jak wypadamy w testach.

Możliwe, że PWA spowoduje wiele zmian w sferze wykonywania aplikacji webowych.
Aplikacja PWA może silnie zwiększyć konwersję na danej witrynie, dlatego nie bądźmy wobec niej obojętni.

Zespół Google w nadchodzących latach chce pracować nad większą popularnością platformy mobilnej Android na rynku, ale także poprawić bezpieczeństwo i wydajność aplikacji, które są na nią dostępne.
Każdego roku szerokie grono osób instaluje oraz aktualizuje mnóstwo aplikacji z Google Play. Firma oczywiście może być z tego powodu zadowolona. Android zamierza jednak wdrożyć pewne zmiany, które będą odczuwalne przez twórców aplikacji i przyczynią się do tego, że będą oni przykładać jeszcze większą wagę do przygotowywanych pozycji.

Zmiany, które niebawem mają wejść w życie, mają być korzystne dla wszystkich odbiorców.

W 2019 r. mają być dostępne jedynie 64-bitowe aplikacje

Gogle chce podążać ścieżką Apple’a i postawić przed twórcami aplikacji pewne wymagania. Mianowicie, będą musieli oni kompletnie przejść na 64-bitowe aplikacje.
Według twórców Androida, nowe instrukcje 64-bitowe przyczynią się do tego, że pozycje będą praktycznie za każdym razem funkcjonować na nowych urządzeniach. Firma ma w związku z tym zadbać o to, żeby wszystkie programy dostępne były w tej wersji, jaka zostanie uruchomiona natywnie. Pierwsze działania w tej kwestii zostaną podjęte z wdrożeniem wymogu używania nowych API.

To doskonały krok ze strony Google

Zmiany, jakie zamierza wdrożyć Google wiążą się z twórcami aplikacji, a nie odbiorcami, jednak to właśnie odbiorcy odczują w związku z nimi największe korzyści. Zwłaszcza, gdy firmy naprawdę będą regularnie pracować nad swoimi programami. Wdrożenie zmian w obszarze nowych API raz na rok jako konieczność raczej przyspieszy też dostosowanie w aplikacjach na Androida nowych funkcjonalności.
Dopełnieniem całości będzie przerzucenie się na natywną obsługę programów o 64 bitach. Układy o 32 bitach trafią w dalszym ciągu do bardzo tanich urządzeń, ale wiele twórców mobilnych zaczyna coraz szerzej wykorzystywać już 64-bitowe rdzenie ARM.

Zmiany, które jak na razie są jedynie w planach, mogą okazać się bardzo zadowalające, dlatego korzystne byłoby, gdyby naprawdę weszły w życie.

Kilka miesięcy temu Google wdrożyło znaczące modyfikacje w zarządzaniu reklam displayowych na sprzęty mobilne. 
Wiele zmieniło się też w sferze reklam umieszczanych w aplikacjach mobilnych. Dążenie do wyeliminowania ukazywania reklam displayowych stanowi w dzisiejszych czasach niemały problem.

Jakie zmiany zostały wprowadzone przez Google?

– odwołanie wyeliminowania adsenseformobileapps.com
– odwołanie wyeliminowania tekstu Niepełnoekranowa aplikacja mobilna G-mob – w opcji Ustawienia kampanii  

Wykluczenia treści, ten wariant także nie jest aktywny

Google od jakiegoś czasu pozwala na wyeliminowanie aplikacji przy użyciu jedynie komputerów, telefonów komórkowych oraz tabletów.

Dlaczego takie zmiany?

Google bardzo często zadziwia nas wdrażanymi zmianami. Jedne są pozytywne dla marketerów, pozostałe trochę mniej.
Google uważa, że takie modyfikacje pomogą łatwiej dotrzeć z relacją reklamową do sporej liczby odbiorców aplikacji mobilnych. Jeżeli nie chcemy w dalszym ciągu targetować reklam do odbiorców aplikacji mobilnych, należy wykorzystać którąś z metod, które przedstawimy w tym wpisie.

Wyeliminowanie aplikacji mobilnych z reklam w sieci reklamowej

Jednym ze sposobów jest wyeliminowanie wszystkich typów aplikacji. Jest to trochę nudny proces, ponieważ w jego ramach trzeba wyklikać każdą zaznaczoną opcję, ale jak najbardziej jest efektywny. Trzeba wyklikać je wszystkie. Następną metodą jest wykorzystanie AdWords Editora.

Duże grono ludzi, którzy prowadzą kampanie Google Ads wyeliminowało w swoich kampaniach przekazywanie reklam na aplikacje mobilne. Znajduje to wytłumaczenie, gdyż reklamy w tych obszarach są niezbyt efektywne. Google w celu ułatwienia dotarcia do szerokiego grona odbiorców mobilnych, wdrożyło modyfikacje, dzięki którym się to osiągnie. Odwołano wyeliminowania obszarów docelowych adsenseformobileapps.com i wyeliminowania tekstu Niepełnoekranowa aplikacja mobilna G-mob. Nie można również wyłączyć aplikacji mobilnych w wariantach kierowania na urządzenia. Jest to możliwe do wykonania przy zastosowaniu powyższych sposobów.

Jakiś czas temu reklamy te były wskazywane jako właściwy wymiar do wzbudzenia w odbiorcy zainteresowania konkretną mobilną grą. Coraz więcej gier monetyzuje się za pośrednictwem reklamy grywalnej w aplikacji.
Grywalna reklama mobilna jest klikalnym Interstitialem. Ma ona angażować odbiorców i nakłaniać ich do ściągnięcia aplikacji mobilnej. Odbiorca może przeklikać tą reklamę i rozpoznać sposób działania oraz grywalność gry, jaką ma możliwość zainstalować. Reklama ta przeważnie ukazuje się odbiorcy zawsze na końcu gry. Osoby reklamujące gry oraz aplikacje mobilne nieustannie szukają kolejnych formatów, jakie umożliwią im pozyskać odbiorcę ze sporym LTV w aplikacji mobilnej.

Czy promocja aplikacji mobilnej za pośrednictwem reklam grywalnych jest opłacalna?

Oczywiście. Reklamy tego typu dają się zauważyć. Zwracamy uwagę odbiorcy już na samym początku, możemy zaprezentować działanie oraz ideę gry. Ponosimy opłaty za odbiorcę, który jest zainteresowany grą i ją instaluje. Charakterystyczny dla grywalnych reklam mobilnych jest też wysoki CTR. Mając w świadomości, że dana reklama zaangażowała w aplikację odbiorcę, osoby reklamujące będą mogły zapłacić za niego więcej.
W sklepach z grami i aplikacjami mobilnymi tych rozwiązań jest mnóstwo i niełatwe jest zwrócenie na siebie uwagi.

Kiedy reklam jest zbyt dużo, odbiorcy ich nie zauważają. Jeśli dodatkowo znajdują się w punkcie sporej klikalności – bardzo im przeszkadzają.
Rozpatrując kwestię marketingu aplikacji mobilnych – na samym początku najlepiej porzucić model rozliczeniowy CPM z mało efektywnymi formatami. Są one korzystne jedynie dla osób wydających aplikacje mobilne.
Takie formaty niestety często przeważają na naszym krajowym rynku, a wprowadzenie jakichkolwiek zmian może nie być łatwe.

Kiedy kampania CPM dobiega końca, często okazuje się, że koszt zainstalowania aplikacji jest bardzo wysoki.
Chyba najchętniej wybieranym modelem jest CPA. Na ten model trzeba jednak posiadać spore pieniądze. Omawiane reklamy są najlepsze dla gier mobilnych. Mogą być one też zastosowane podczas reklamowania aplikacji mobilnych nie będących grami.

Aby zacząć pracę nad aplikacją, najpierw trzeba ustalić, czy ma być ona natywna, czy internetowa. Od tego zależy dalszy proces nad aplikacją.
Dzisiejsze metody umożliwiają wytwarzanie aplikacji hybrydowych. Tempo ich funkcjonowania często nie zachwyca, głównie jeśli mamy do czynienia z niezbyt drogimi telefonami nie mającymi zbyt wiele pamięci.
Bez względu na wskazaną technologię hybrydową, jedynie fragment aplikacji będzie naprawdę hybrydowy.
Wiele jest barier jeśli chodzi o możliwości przy projektowaniu aplikacji mobilnych w uzależnieniu od wskazanego rozwiązania. Bariery te są wynikiem tego, że osoby programujące muszą wykorzystywać predefiniowane elementy konkretnej metody.

Aplikacje internetowe – zalety

Technologie internetowe wykorzystywane są bardzo szeroko w wielu sferach, w których osoby programujące dostosowują się do czegoś zupełnie nowego i stwarzają nowe trendy – tak jak np. te aplikacje. Są one właściwie stronami www, które projektuje się tak, by wyglądem przypominały aplikacje mobilne. Te aplikacje współgrają z przeglądarką. Przez to grono użytkowników poszerza się, a aplikacja funkcjonuje niemal na każdym urządzeniu z dostępem do sieci.

Aplikacje dedykowane na dany system operacyjny – zalety

Są one efektywniejsze w odróżnieniu do tych opisanych powyżej. Szybko dostaje się tu do wszystkich zasobów.

Którą aplikację wybieramy?

Wszystko to głównie uzależnione jest od potrzeb danego projektu. Zanim zdecydujemy się na konkretną, odpowiedzmy sobie na następujące pytania:
– czy aplikacja ma wykorzystywać funkcje urządzenia
– czy aplikacja będzie musiała mieć zaawansowane animacje oraz interakcje
– czy aplikacja będzie miała tylko wyświetlać dane.

Dedykowana aplikacja sprawia, że osoby są mocno zaangażowane, natomiast aplikacja internetowa jest tania i nieskomplikowana do wprowadzenia jej na kilku sprzętach.
W aplikacjach hybrydowych sprawa wygląda tak, że są one mniej opłacalne, gdy projekt staje się coraz bardziej skomplikowany. Kiedyś mogą okazać się one najwłaściwsze, jednak aktualnie bez dedykowanych osób programujących dla osobnego systemu operacyjnego wyzwaniem jest stworzenie szczególnie zaawansowanej aplikacji o jednakowych funkcjach na każdy sprzęt.

Zarówno pierwsze rozwiązanie jak i drugie ma swoje plusy. Oby dwa wspólnie tworzą spójną całość.

Bardzo dobrym wykorzystaniem typowych witryn mobilnych są te, które skupiają się na przedstawieniu treści – np. witryny informacyjne.

Kiedy najlepiej postawić na aplikacje mobilne?

– kiedy serwis www prezentuje odbiorcom różnorodne usługi internetowe, z których ci chcieliby korzystać regularnie, najlepiej w dowolnym momencie i w dowolnym miejscu przy użyciu telefonu

– kiedy włączenie deskoptowej usługi z Internetu w telefonie jest trudne z uwagi na ograniczony interfejs

– kiedy chcemy rozbudować usługi o opcje technologii mobilnej, np. o geolokalizację

– kiedy chcemy umożliwić dostęp do usług bez potrzeby połączenia z siecią.

Aplikacja mobilna nie musi też w pełni być niezależna od serwisu www. W dalszym ciągu można:

– pobierać dane z serwisu głównego

– logować się do serwisu i korzystać z upodobań odbiorców

– publikować treści w serwisie głównym

– obustronnie wymieniać dane pomiędzy aplikacją a serwisem.

Jeśli chodzi o koszty – wykonanie aplikacji mobilnej z reguły jest droższe od mobilnej strony www, ponieważ aplikacje trzeba wykonać pod różne systemy operacyjne.

Technologia HTML5 i różne specjalne projekty pozwalają wykonać aplikacje w jednej wersji, które będzie spełniała normy oprogramowania dedykowanego i będzie dostępna na wielu platformach systemowych – tak samo jak jest to z typowymi stronami www.

Mobilny dostęp do sieci już dziś jest bardzo szeroki, a za jakiś czas będzie normą.

Coraz więcej użytkowników korzysta z Internetu za pośrednictwem urządzeń mobilnych, bo tak jest po prostu lepiej – wygodniej i szybciej.

Wiele jest usług, które naprawdę koniecznie powinny posiadać wersję mobilną w formie aplikacji mobilnej.

W celu zachowania bezpieczeństwa nad urządzeniami mobilnymi należy zapoznać się z kilkoma ważnymi zaleceniami.

Co prawda tak w pełni nie można ochronić żadnego sprzętu, jednak można zastosować się do kilku zaleceń i w ten sposób zmniejszyć ryzyko najmocniej jak to możliwe.

W dzisiejszym wpisie przedstawimy Państwu te podstawowe zalecenia, które pomogą Wam ochronić Wasze urządzenia mobilne.

Po 1. Nie pobieramy niepewnych aplikacji

Niepewne aplikacje mobilne mogą naprawdę zagrażać urządzeniom mobilnym. Nie raz użytkownicy decydują się na ściągnięcie gry, która wydaje im się zupełnie zaufana i dają jej wiele uprawnień – ma ona wgląd do kontaktów, zdjęć i innych elementów, przez co może zostać naruszona prywatność i ochrona zasobów.

Ważne jest, by koncentrować się na tym, czego wymagają aplikacje podczas pobierania. Trzeba też być czujnym na programy podające się za główne aplikacje większych serwisów – mają one ten sam kolor oraz nazwę, dlatego mogą zmylić odbiorców. Ci je zainstalują i nieświadomie podadzą dane do zalogowania.

Po 2. Okresowo aktualizujemy system operacyjny oraz aplikacje

Wiele włamań na sprzęty mobilne odbywa się przez nieprawidłowości w systemach operacyjnych i pobranych aplikacjach. Osoby, które nielegalnie włamują się, używają do tego tych nieprawidłowości.

Aby nie dopuścić do takich sytuacji, powinniśmy mieć włączone automatyczne aktualizacje, ponieważ kiedy dostępna będzie poprawka do naprawiania poważnych nieprawidłowości – bezpośrednio będzie ona ściągnięta oraz instalowana.

Po 3. Instalujemy antywirusa

Warto instalować antywirusy, które wykryją i zabezpieczą nasze urządzenie przez złym oprogramowaniem.

Po 4. Dbamy o kopię zapasową danych

Okresowa kopia zapasowa z naszymi danymi jest istotna i gwarantuje nam bezpieczeństwo. Musimy mieć w razie czego świadomość tego, że nasze urządzenie może się zepsuć, albo zostać skradzione. Nikt nie chce jednak utracić wtedy wszystkich swoich cennych zasobów.

Po 5. Korzystamy z VPN i nawiązujemy połączenie do Internetu, dzięki publicznym Wi-fi

Zazwyczaj są to sieci, które nie są ochronione i wszyscy mogą ich używać jak tylko chcą.

To związane jest z pewnym ryzykiem. Niestety hakerzy, dzięki swoim sposobom mogą dostać się do niektórych danych, które przesyłane są do sieci.

Wykorzystując VPN – chronimy się przed tym!

Po 6. Korzystamy z menadżera hasła

Dzięki temu wykonujemy i generujemy oryginalne hasła do serwisu i aplikacji użytkowanych przez nas. Menadżer pomaga nam zadbać o większą ochronę kont w wielu serwisach www.

Osoby specjalizujące się w tworzeniu aplikacji mobilnych, poświęcają temu sporo czasu i energii.

Jednak czy każda aplikacja zawsze jest efektywna?

Z pewnością niejednej osobie zdarzyło się zainstalować jakąś aplikację, a później ją odinstalować.

Z jakiego powodu tak właśnie się dzieje?

Każdego dnia do sklepów z aplikacjami dołączają kolejne aplikacje. Są one dostępne w takich miejscach jak m.in. Sklep Google Play, czy Apple App Store.

Wśród najpowszechniejszych kategorii aplikacji wyróżnia się:

– gry mobilne

– aplikacje dla biznesu

– aplikacje edukacyjne.

Dlaczego odinstalowujemy aplikacje mobilne? Oto główne powody:

– pochłaniają one zbyt dużo miejsca w pamięci telefonu

– w aplikacjach dostrzega się niechciane reklamy mobilne

– aplikacje zawieszają się

– aplikacje zbyt mocno ingerują w prywatność odbiorców

– aplikacje wymagają rejestracji.

Dlaczego odinstalowujemy gry mobilne? Oto powody:

– są nieciekawe

– wyświetla się w nich zbyt wiele reklam

– często odbiorcy otrzymują niechciane powiadomienia

– ich instrukcja jest zbyt skomplikowana.

Dlaczego odinstalowujemy aplikacje dla biznesu? Oto powody:

– są inne, korzystniejsze alternatywy

– wymagana jest opłata za funkcjonalności dodatkowe

– niezbyt bogate user experience.

Dlaczego odinstalowujemy aplikacje edukacyjne? Oto powody:

– nudne informacje z aplikacji

– brak aktualizacji aplikacji

– istnieją lepsze aplikacje, których funkcje są zbliżone do danej.

Jakie błędy są popełniane przy kreowaniu użyteczności aplikacji?

– nie są utrzymywane standardy dla części GUI typowe dla konkretnego mobilnego systemu operacyjnego

– aplikacje międzynarodowe pozbawione wersji w kilku językach

– elementy aplikacji nie są ze sobą spójne

– w aplikacji nie ma elementów domyślnych dla konkretnego systemu operacyjnego

– aplikacja dopasowana tylko pod jedną wielkość ekranu

– niektóre elementy są za małe

– zbyt wiele funkcji.

Aplikacja mobilna to dodatkowe miejsce, w którym można sprawnie i swobodnie zakupić wiele potrzebnych rzeczy. Dzięki temu jest coraz bardziej ceniona przez odbiorców.

Wielkim jej plusem jest to, że nie wymaga od odbiorcy tego, by za każdym razem ponownie logował się do sklepu www, ponadto dostaje on na bieżąco informacje o różnych promocjach.

Aplikacja mobilna budowana dla konkretnej marki wymaga tego, by jej wykonawcy wcześniej dowiedzieli się czegoś o jej przyszłych odbiorcach.

Na samym początku trzeba stworzyć szczegółowy opis działań, które mają miejsce w aplikacji, a także przedmiotów biznesowych.

Gdy firma, która ma system e-commerce interesuje się aplikacją, musi złożyć zamówienie, a następnie zaczyna się praca nad poznaniem wymóg firmy i dobraniem do nich procesów oraz innych istotnych elementów.

W aplikacji mobilnej wyróżnia się wiele sposobów logowania, m.in.:

– wpisanie adresu e-mail i hasła, które odbiorca otrzymał, gdy zakładał w sklepie konto

Wystarczy jednorazowo podać te dane, a kolejne logowania tego nie wymagają

– logowanie za pośrednictwem portali społecznościowych.

Zakupy za pośrednictwem aplikacji wyglądają tak samo jak za pośrednictwem sklepu www.

Obecnie nie ma jeszcze zbyt wielu firm, które gdy tworzą systemy e-commerce, tworzą też aplikacje mobilne.

Potrzebny jest w tej sytuacji oddzielny szereg mobile. Gdy firma go nie ma, musi powierzyć komuś wykonanie aplikacji.

Wtedy mogą wystąpić niestety problemy z integrowaniem, a w przypadku aplikacji może okazać się, że nie jest uaktualniana.

Innym problemem może być też to, że zamówiony produkt za pośrednictwem aplikacji może nie być na stanie magazynowym sklepu.

Najkorzystniejsza sytuacja występuje wtedy, gdy e-commerce i aplikacja tworzone są wspólnie. Wtedy na pewno będą one ze sobą zintegrowane i nie wystąpią problemy.